Rozmowy o prawie

Zegarek Nowaka miarą rozsądku...

Informacja o wyniku postępowania odwoławczego w sprawie zegarków Nowaka skłania do przemyśleń. 

Czy dobrze, że warszawski sąd okręgowy umorzył warunkowo postępowanie karne wobec byłego polityka, ministra i posła Sławomira Nowaka? Czy fakt celowego, a może niecelowego, wynikającego ze zwykłej nonszalancji polityków, zatajenia w oświadczeniu posiadania zegarka o wartości powyżej 10000 zł, jest na tyle istotny, że należało stosować taki a nie inny wymiar kary? 

Zdaniem sądu, sprawa "jest przypadkiem mniejszej wagi" ale mimo oczywistości winy z racji braku wykazania w pięciu oświadczeniach majątkowych zegarka o wartości ponad 10 tys. zł, ale były przesłanki do warunkowego umorzenia postępowania karnego na okres próby. Wyrok oznacza, że były poltyk nie musi płacić grzywny, choć musi zapłacić 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitenacjarnej. 

Moim zdaniem sąd okręgowy podejmując dobrą decyzję o uchyleniu wyroku I instancji i warunkowym umorzeniu postępowania z uwagi na to, że sprawa "jest przypadkiem mniejszej wagi" zrobił dobrze. Słusznie powiedział w uzasadnieniu sędzia Mariusz Jackowski, że "biorąc pod uwagę całokształt majątku oskarżonego, przedmiotowy zegarek stanowił niewielką część tego majątku", a także że "Wobec oskarżonego należy mieć na uwadze, że na jego korzyść świadczy też, iż prowadzi ustabilizowany tryb życia i był niekarany". 

Mimo oczywistości winy Nowaka, którego doświadczenie życiowe i wykształcenie powinny skutkować wpisaniem zegarka do oświadczenia majątkowego, chodzi bardziej o uznanie winy, a nie o wymiar kary. W gruncie rzeczy większą niż 20000 zł kary gorsze okazało się polityczne zmarginalizowanie polityka.

Znamienne moim zdaniem jest to, że ta wiadomość przyszła do nas równolegle z wiadomością o zabiciu kobiety przez człowieka, który miał wrócić za kraty, ale sąd musiał wykorzystać urlop i nie miał czasu zając się sprawą. Tak, sądy powinny zajmować się sprawami poważnymi, a niepoważne załatwiać jedną, krótką decyzją. Brawo dla sędziego, który orzekał w sprawie Nowaka. Brawo za to, że nie zdecydował się na długotrwały proces i kolejne popisy oskarżyciela i wysiłki obrony. Wiadomo, że Nowak jest winny, a czas zaoszczędzony na rozważeniu tego w stu odcieniach można będzie poświęcić na inne sprawy. Sprawy, które są rzeczywiście istotne dla społeczeństwa.

Beata Nowakowska 

Adwokat Gdańsk