Rozmowy o prawie

Zakończono budowę nowego komisariatu w Gdańsku. Szkoda, że daleko od dzielnic, które ma obsługiwać.

Od samego początku, od pierwszych wiadomości o zamiarze budowy nowego komisariatu pomysł wydawał mi się absurdalny. Komisariat ma obsługiwać dwie dzielnice. Jedną z nich jest duża dzielnica mieszkaniowa Stogi, a drugą kluczowe w okresie letnim Stare Miasto. Zlokalizowany został w obszarze znajdującym się pomiędzy obu dzielnicami, w znacznym oddaleniu od każdej z nich. 
Wydano wiele milionów złotych by wybudować budynki na 250 osób, garaże, a także stanowiska dla łodzi policyjnego komisariatu wodnego. Tylko dlaczego nikt nie pomyślał, że policjanci powinni być blisko miejsc, w których są potrzebni. Czy zagranicznemu turyście łatwo będzie dotrzeć do komisariatu znajdującego się na uboczu, którym mieszkańcy Gdańska raczej wolą nie spacerować, by zawiadomić o utracie torebki lub aparatu na Starym Mieście? Czy lokalizacja w rejonie najbardziej rozpoznawalnych zabytków nie była dobra?
Ankiety przeprowadzone przez media w chwilę po ogłoszeniu tego radosnego pomysłu negatywnie oceniały pomysł przeniesienia komisariatu. Ciekawa jestem, jak wyglądać będą te ankiety miesiąc po wakacjach. Jakie gromy spadną na autorów pomysłu.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk