Rozmowy o prawie

Za pasem sezon grzewczy, a my wcale nie myślimy o obowiązkowych przeglądach w domu.

Pogoda nie skłana do myślenia o jesieni lub zimie. Temperatury wysokie, dużo słońca, więc i myśli letnie. Szkoda, bo w chwili, gdy się rozpoczną chłody trudniej będzie o kominiarza lub specjalistę od instalacji gazowej. A przecież, to od przeglądów wykonanych przez tych specjalistów może zależeć nasze bezpieczeństwo. W niektórych przypadkach brak dochowania obowiązku przeglądu może skutkować manatem od inspektora nadzoru budowlanego, ale w innym przypadku, gdy dojdzie do nieszczęścia może skutkować odmową likwidacji szkody.

Im większa wartość jest ubezpieczana, i na to chcę zwrócić uwagę, bo Ogólne Waunki Umów nie są tym, co lubmy czytać, tym częściej ubezpieczyciele stawiają swoje warunki w zakresie dbałości o ubezpieczany budynek. A nawet, jeżeli ich nie artykułują na piśmie, to mogą przecież przy likwidacji szkody poprosić o dokumenty przeglądów instalacji rzutujących na bezpieczeństwo pożarowe budynku. W razie braku stosownych dokumentów odmowa wypłaty odszkodowania jest praktycznie rzecz biorąc pewna. Czy warto ryzykować dla 100 lub 200 zł opłaty za te przeglądy?

Każdy powinien zrobić rachunek sumienia i sprawdzić, kiedy wykonywał przegląd kominiarski lub przegląd instalacji CO opalanej gazem. W razie braków, jak najszybciej powinno się je wykluczyć.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk