Rozmowy o prawie

Wczoraj odwiedzałam jeden z komisariatów. Łamanie przepisów to powszechna praktyka na parkingu.

Musiałam trafić wczoraj do jednego z komisariatów w Gdańsku. W tym samym budynku znajduje się siedziba Wydziału Ruchu Drogowego. To, co zobaczyłam woła o pomstę do nieba. Nie dość, że blokuje się innym autom wyjazd, to parkuje się pojazdy na chodnikach i na łuku drogi wewnętrznej, ale drogi. Żeby było śmieszniej, są to pojazdy drogówki. Oznakowane radiowozy.

W jednym miejscu ze spokojem funkcjonariusze łamią przepisy ruchu drogowego, by później w innych egzekwować przestrzeganie tych przepisów z całą stanowczością. Zastanawiający poziom standardów etycznych.

Szkoda, że doświadczają tego kierowcy. Ja bronię dla przykładu takiego, który uczestniczył w wypadku drogowym, którego przebiegu nie da się prawidłowo odtworzyć z racji niestarannie wykonanej dokumentacji fotograficznej. Ma żal do policjantów i wcale się nie dziwię. Dobrze, że nie widzi tego, co ja wczoraj widziałam.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk