Rozmowy o prawie

Wakacyjne ABC. Dziś litera F - fotografowanie na wakacjach może być przyczyną problemów.

O tym, że nie wolno robić zdjęć w pirmidach czy grobowcach w Dolinie Królów w Egipcie wiedzą wszyscy, którzy tam byli, bo piloci przedstawiali mrożące w żyłach krew informacje o zabieraniu aparatów, a przynajmniej kart pamięci. O tym, że pewne ograniczenia w muzeach bardziej nowoczesnych państw mogą obowiązywać zdajemy się nie wiedzieć lub nie chcemy o tym pamiętać.

Kiedy pomyślałam o temacie poorady wakacyjnej na literę "F", przypomniał mi się zdarzenie z Boornhlmu, gdy uczestnicy polskiej wycieczki jak jeden mąż fotografowali freski w kościele pamiętającym Wikingów. Robili to mimo, że wcześniej były znaki, a pilotka uprzedzała o możliwych problemach. Wielkie było zdziwienie grupy, gdy obsługa nie chciała wypuścić grupy i stwierdziła, że wzywa policję.

Prawo jest bardzo podobne niezależnie od tego, gdzie na świecie się znajdziemy. Ustawa o muzeach niezależnie od kraju nakazuje muzeom dbać o ochronę dziedzictwa kulturowego. Przepis ten pozwala na wprowadzenie ograniczeń w imię tej ochrony. Oczywiście nie można zabronić fotografowania wszystkiego, ale najcenniejsze obiekty, szczególnie te malowane, są wrażliwe na światło fleszy i tu ograniczenie może być wprowadzoone. Nie ma co się o to obrażać i kłócić. 

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk