Rozmowy o prawie

Utrudniając ruch myśl nie tylko o możliwym mandacie, ale również o strażakach.

Dziś rano miałam rozprawę w sądzie przy ulicy 3 maja w Gdańsku. Jak zwykle był problem z zaparkowaniem, jak zwykle brakowało miejsc parkingowych. Droga z placu manewrowego przed sądem w kierunku wyjazdu była właściwie slalomem między autami i idącymi jezdnią petentami i mecenasami. W samej bramie też stały samochody, które zdecydowanie wymuszały lawirowanie.

Mniejsza o mnie, ale zastanawiam się nad tym, jak w przypadku pożaru wjedzie do wóz bojowy straży pożarnej, albo drabina, która będzie miała ewakuować ludzi z wysokich pięter budynku sądu. W tym kontekście nasuwają się słowa o bezrefleksyjności działania wielu kierowców. Wygląda na to, że zupełnie nie mają na uwadze tego, że chodzi nie tylko o możliwość zapłacenia grzywny za utrudnianie ruchu, ale również o to, że mogą się walnie przyczynić do śmierci osób znajdujących się w budynku, w przypadku, gdy wybuchnie pożar.

Art. 90. Kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, podlega karze grzywny albo karze nagany 

Do tego na dobrą sprawę należałoby dołożyć treść przepisów kodeksu karnego, który może mieć zastosowanie w przypadku nieszczęścia i wystąpienia ofiar.


Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk