Rozmowy o prawie

Ustawa śmieciowa - blaski i cienie.

Od dziś mieszkańcy Gdańska mają sortować śmieci na suche, mokre i szkło. Zgodnie z medialnymi doniesieniami wszystkie pojemniki zostały już rozstawione, a mieszkańcom domów jednorodzinnych, którzy zadeklarowali segregację dostarczono worki.

Osobiście nie widziałam, by na mojej ulicy ktoś dostarczał worki, ale na pewno widzę na sąsiedniej posesji poojemnik, który stoi od czasu przed rewolucją śmieciową. Sąsiedzi mówili mi, że deklarowali segregację śmieci, choćby ze względu na to, że córka pracuje w ochronie środowiska i przekonywała ich do tego. Niestety, miasto odpwiedzialne obecnie zgodnie z prawem za odbiór odpadów do tej pory nie wymieniło pojemnika na dwa dla frakcji suchej i mokrej.

Nie tak dawno, może ze dwa miesiące temu po dzielnicy chodzili kontrolerzy. Opisywali poojemniki na odpady. Zorientowali się, że na posesji znajdującej się po drugiej stronie mojego domu również jest pojemnik pamiętający czasy przed rewolucją. Ten pojemnik wymieniono. Pojemnika, u drugich sąsiadów nie.

Nie ma co się chwalić sukcesami, jeżeli do tej pory nie zostały dopełnione obowiązki w zakresie wyposażenia posesji w pojemniki.

A tak z innej beczki, to do dziś nie jestem w stanie zrozumieć podziału na frakcję suchą i mokrą. W praktyce jest ona niejednoznaczna. Latwo się pomylić, a w przypadkach takich, jak ja, gdzie jako odpad generowane są bardzo duże iloości papieru, nie da się przekazać ich do powtórnego wykorzystania bez konieczności grzebania we frakcji suchej.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk