Rozmowy o prawie

UOKiK uznał opłaty Providenta za zbyt wysokie.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na bieżąco monitoruje rynek pożyczek udzielanych przez instytucje finansow z sektora pozabankowego. Chodzi o eliminację praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Najczęściej chodzi o reklamę wprowadzającą w błąd, mnożenie problemów przy zamiarze odstąpienia od umowy, niedopełnianie obowiązków informacyjnych i wygórowane opłaty, które nie są adekwatne do wartości usług, których dotyczą. 

W wyniku takich działań, niedawno Urząd wydał decyzję w sprawie praktyk rynkowych spółki Provident. W trakcie postępowanie kontrolerzy stwierdzili, że sposób naliczania niektórych należności związanych z obsługą finansową pożyczek może naruszać interesy konsumentów. 

Przykładowo, urząd stwierdził, że opłatę za odbiór pieniędzy z domu pożyczkobiorcy pobiera się proporcjonalnie do wysokości pożyczki, a nie odnosi się jej do rzeczywistej wartości pożyczki. Podobnie spółka Provident działała w przypadku naliczania opłat przygotowawczych. 

W opinii Urzędu opłata za usługę związaną z obsługą pożyczki powinna być ściśle powiązana z kosztami ponoszonymi przez  przedsiębiorcę i nie powinno się ukrywać w niej marży, którą wcześniej naliczono w oprocentowaniu pożyczki. Takie działanie może być zdaniem urzędu naruszeniem prawa.

Provident zobowiązał się do wprowadzenie zryczałtowanych opłat za każdą zapisaną w umowie wizytę w domu klienta. Zmiany mają zacząć obowiązywać nie później niż od 1 sierpnia 2015 roku.   

Warto zadać pytanie o to, co z opłatami już naliczonymi. Rozumiem, że per saldo urząd osiągnął to, co chciał, a więc dobrowolną deklarację zmiany w przyszłości (szkoda, że nie od razu), ale czy nie należało rozważyć zobowiązania przedsiębiorcy do rozwiązania problemu opłat, które naliczono w sposób, który budzi zastrzeżenia urzędu. Komunikat jest dość krótki, więc nie wiadomo o jakich naruszeniach prawa myśleli urzędnicy, ale niewątpliwie, jeżeli wspominają o tym w komunikacie jest coś na rzeczy, a więc należało działać do końca. Wielu z pożyczkobiorców takich firm nie jest wszak przygotowanych na wysyłanie do firmy wezwań i ewentualne toczenie sporu sądowego.