Rozmowy o prawie

Ubezpieczenie narciarskie to dobra rzecz. Ale, czy analizujesz jego warunki?

Zgadzam się z tym, co mówią doradcy ubezpieczeniowi. #Ubezpieczenianarciarskie to dobra rzecz. Tyle, że standardowe do imprezy turystycznej niewiele daje, a inne dają wiele, choć, czy na pewno wiemy, czy są one skrojone na nasze potrzeby?
Chodzi mi o to, by każda osoba decydująca się na wyjazd i zakup ubezpieczenia patrzyła nie tylko na kwoty, które pokazują agenci, ale również, na wykluczenia. Może nawet przede wszystkim na wykluczenia. Ich listy potrafią być całkiem pokażne, a konsekwencje bardzo bolesne. Pamiętajcie przede wszystkim o tym, że w większości państw, w razie wypadku jedną z pierwszych czynności diagnostycznych jest badanie trzeźwości, które limituje zakres świadczeń. Pamietajcie też o tym, że nawet fakt zaniechania picia grzanego wina na stoku nie oznacza, że alkomat nie wykryje biesiadnej kolacji dnia poprzedniego.
Wasze zachowania na zimowych wakacjach muszą być limitowane wykluczeniami polisy, którą wykupicie.

Beata Nowakowska

#AdwokatGdańsk