Rozmowy o prawie

TVN 24 podał wstępne wyniki policyjnej akcji "Majówka 2016". Nie dołącz do tej złej statystyki!

Wracałam z weekendu na wsi stosunkowo wcześnie, by uniknąć korków w Żukowie. Na rogatkach Gdańska widziałam rozstawiające się patrole policyjne. Pewnie będą sprawdzać prędkości i trzeźwość. Mają powód. Pierwsze podsumowanie majowego weekendu jest dość niepokojące, bo jest źle, a najgorsze, czyli powroty przed nami.

Okazuje się, że wstępny bilans to 28 ofiar śmiertelnych  i ponad 400 osób rannych, a także ponad 1200 pijanych za kierownicą. Już w tej chwili, gdy nie ma jeszcze szczytu powrotów, wiadomo, że polscy kierowcy jeździli mniej ostrożnie niż rok temu, bo liczba wypadków już przekroczyła zeszłoroczny wynik. Wypadków było już blisko 350. A wiele jeszcze przed nami.

W zeszłym roku w trakcie weekendu majowego doszło do 310 wypadków, w których zginęło 30 osób, a rany odniosło 408 osób. Zatrzymano 1233 osoby, które niezbyt krytycznie podeszły do stanu swojej trzeźwości. 

Niezależnie od tego, że jako prawnik mam świadomość, że prewencyjne kontrole trzeźwości są naginaniem prawa, mam nadzieję, że policjanci ruchu drogowego wyeliminują z ruchu kolejnych nieodpowiedzialnych kierowców, a dzięki temu nie zginą ludzie.

Jeżeli decydujecie się na powrót z majówki dopiero teraz, to pamiętajcie o zasadach bezpieczeństwa. To, że do domu dojedziecie kilkanaście minut później nie ma znaczenia. Nie chodzi o to, że unikniecie mandatów, ale o to, że  będziecie żyć.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk