Rozmowy o prawie

Trwa okres lęgowy, nie wolno ciąć bez opamiętania. Czy ptaki dadzą radę ochronić drzewa? Pomóżmy im!

Prawo stanowi, że w okresie od 1 marca do 15 października, na terenie całego kraju obowiązuje okres lęgowy ptaków. Ozywiście, jest to czas czysto teoretyczny, bo terminy lęgów ptaków są zależnie od pogody, gatunku oraz regionu występowania gatunku. W okresie lęgowym nie można, zgodnie z prawem, prowadzić prac związanych z wycinką drzew, ani żadnych innych, których charakter może naruszyć spokój siedlisk ptaków.
W okresie lęgowym, bez uzyskania odpowiedniego zezwolenia z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, nie można wyciąć drzewa, na którym bytują ptaki. Nie ma tu wyjątków. Chodzi zarówno o tereny chronione, rezerwaty, ale i posesje prywatne.
Zgodnie z dotychczasową, dobrą praktyką, zgody na wycinkę nie wydawało się, gdy na drzewie było gniazdo z młodymi ptakami. W przypadku konieczności usunięcia gniazda ze względów porządkowych, prace można rozpocząć dopiero po zakończeniu okresu lęgowego.
Jaka jest praktyka? Czy ptaki ochronią nasze lasy? Boję się, że nie. Nie dość, że dzisiaj widziałam profesjonalną brygadę rżnącą przy jednej z bocznych działek w miejscowości Zawory, to muszę powiedzieć, że chyba brakuje woli wśród ludzi, którym na ochronie drzew powinno zależeć. Dla przykładu powiem, że latem zeszłego roku mąż naciskał na leśniczego lasów państwowych sąsiadujących z naszym wiejskim domem, by ściął drzewo, które zaczęło gubić gałęzie i stanowiło realne zagrożenie. Namawiał przy tym do tego, by wykorzystał ludzi, którzy o dziwo, na przełomie lipca i sierpnia rżną na potęgę w odległości ok 300 metrów od naszego płotu. Leśniczy powiedział, że jest za granicą na urlopie i na tym się skończyło. Spróchniałą brzozę wyciął po powrocie, ale w międzyczasie powstała spora polana w miejscu wyciętego pięknego bukowego starodrzewu. I co z tego, że gnieździło się tam mnóstwo ptaków, które co rana od świtu robiły wielki, choć przyjemny hałas? Co z tego, że to w sąsiedztwie stanowisk, w których trzyma się kilka żurawich rodzin, a na jesieni odbywają się tu zgromadzenia żurawi gotujących się do wylotu? Podpisano umowę na pozysk drewna do kominków przez prywatną firmę i już.
Ptaki same nie dadzą rady. Jeżeli im nie pomożemy protestując i nagłaśniając bezsensowne wycinki, które wprost prowadzą do sprzedaży gruntów pod budowę, a więc są celem gospodarczym sensu largo, to niedługo będziemy chodzili do ogrodów botanicznych oglądać większe skupiska drzew.
Jechałam dzisiaj przez Kaszuby. Niestety, na blisko 120 kilometrowej trasie, a w tym na Drodze Kaszubskiej trudno wskazać odcinki, na których nie byłoby rabunkowych wycinek. W kilku miejscach zginęły całe zagajniki.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk