Rozmowy o prawie

To ciągle za mało

"Nienajlepszy wizerunek". Tymi słowami stan platformy ePUAP określił w trakcie wczorajszego spotkania z dziennikarzami minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki. Mówił o wdrożeniu od lipca tzw. ePUAP2, które w istocie ma być nową platformą. Wskazał datę 28 maja, kiedy to zaczną się prace związane z integracją platformy z ministerstwami, jednostkami samorządu terytorialnego i wszystkimi urzędami, które oferują usługi dla ludności, które będzie można za jej pomocą załatwić przez internet. Pełna wersja systemu ma być dostępna od 1 lipca. Trzeba przy tym przypomnieć, że elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej jest wdrażana od 2008 r. i w tym czasie pochłonęła już ok. 122 mln zł, a mimo to jej funkcjonowanie pozostawia wiele do życzenia.

Sama posiadam profil ePUAP. Kilka razy próbowałam korzystać z platformy. Dawno zrezygnowałam. Żadna z prób kontaktu z urzędami nie przyniosła spodziewanego efektu. Ba, nie udało się nawet uzyskać rzetelnego potwierdzenia wpływu korespondencji. Dziś, gdy czytam o szansach, jakie będziemy mieli z chwilą wdrożenia nowego systemu, wzruszam ramionami. Poczekamy, zobaczymy. Może będzie tak jak z dowodem z chipem... Może tak jak z Systemem Rejestrów Państwowych... Jak będzie działać, to będę korzystać.

Myślę, że kluczowe jest jednak nie wprowadzenie nowego systemu, a zmiana sposobu myślenia urzędników. Przewlekłość, niestaranność, powierzchowność muszą być wyeliminowane w normalnej pracy, co dopiero mówić o pracy online. Czy w sytuacji, gdy korespondencja wysyłana pocztą elektroniczną do urzędu sporadycznie zyskuje potwierdzenie odbioru, a z drugiej strony często odbieram telefony z prośbą o włączenie faksu, bo panie urzędniczki nie mają uprawnień do skanowania pism i wysyłania ich drogą elektroniczną, uda się zapewnić skuteczność obiegu dokumentów w sprawach inicjowanych przez platformę ePUAP? Co z terminami? 

Co załatwimy dzięki platformie? Andrzej Halicki zapowiada, że od lipca przez ePUAP załatwimy wydanie dowodu osobistego, dowodu rejestracyjnego pojazdu czy Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego, zawiadomimy o zbyciu pojazdu, złożymy wniosek o wydanie prawa jazdy, wniosek o usunięcie drzew i krzewów, wniosek o wpisanie wyborcy do rejestru wyborców, zgłoszenie utraty lub uszkodzenia dowodu osobistego, wniosek o wydanie odpisu aktu stanu cywilnego, o wydanie zaświadczenia o stanie cywilnym. Niby to jest coś, ale to coś, to nic. To ciągle za mało. Żyjemy w XXI wieku.