Rozmowy o prawie

Strażnicy miejscy! Kierowcom nie odpuszczają, a dla siebie stosują taryfę ulgową.

Byłam dziś świadkiem sytuacji, w której radiowóz straży miejskiej wjechał na ulicę Strzelecką, a następnie ustawił się na kopercie pod znakiem D-18a (miejsce postojowe zastrzeżone) z tabliczką dodatkową wskazującą na to, że zastrzeżenie dotyczy pojazdów Policji i Straży Granicznej. 

Zwróciliśmy uwagę funkcjonariuszowi, że narusza prawo. Prosiliśmy o zmianę miejsca postoju. Funkcjonariusz stwierdził, że to uzgodnione i odwrócił się na pięcie by udać się do sądu oskarżać, być może kierowcę, w postępowaniu wykroczeniowym. Zupełnie nie interesował się tym, że publicznie pokazuje lekceważenie dla prawa mimo, że jest w mundurze, a samochód jest oznakowany.

Co o tym sądzicie? Rozumiem, że jest potrzeba miejsc dla strażników, ale dlaczego służba miejska nie jest w stanie poradzić sobie ze zmianą uzgodnienia zastrzeżenia. Wystarczy zmienić plan organizacji ruchu dla ulicy Strzeleckiej i wprowadzić zastrzeżenie również dla pojazdów Straży Miejskiej. Do czasu zmiany strażnicy powinni się stosować do oznakowania. Oczywiście poza sytuacjami, gdy interweniują.

Co ciekawe, dyżurny nie wykazał specjalnego entuzjazmu przy przyjmowaniu zgłoszenia popełnienia wykroczenia. Mam jednak nadzieję, że władze jednostki wykażą się podobną konsekwencją w działaniu jak funkcjonariusze z patrolu, który chwilę wcześniej zakładał blokady na kołach pojazdów zaparkowanych nieprawidłowo przy szpitalu na ulicy Pohulanka. 

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk