Rozmowy o prawie

STOP WARIATOM DROGOWYM! Prowadził autokar szkolny ze słuchawką przy uchu.

Wczorajsze przedpołudnie spędziłam poza miastem, w jednej z gmin wiejskich. Kiedy wjeżdżaliśmy do wsi, w której znajduje się gimnazjum obsługujące sąsiednie wioski, zobaczyliśmy szkolny autobus prowadzony przez kierowcę, który rozmawiał przez telefon trzymany przy uchu. Droga na tym odcinku wije się po pagórkach, a zakręty są całkiem niebezpieczne. Autobus zobaczyliśmy, gdy wyłonił się zza pagórka, pod który prowadzi stromy podjazd. 

Jestem przeciwna nazywaniu kierowców wariatami drogowymi. Ale tym razem sądzę, że kierowca był może nie wariatem, ale kompletnie nieodpowiedzialnym człowiekiem. Widząc kierującego drogim mercedesem ze słuchawką przy uchu pukam się w głowę, bo zamówienie takiego auta bez zestawu głośnomówiącego jest raczej niemożliwe, ale macham ręką. Widząc kierowcę autobusu szkolnego z dziećmi rozmawiającego przez telefon myślę, że to wielka nieodpowiedzialność, która powinna być podsumowana konkretnymi działanimi dyscyplinarnymi.  

Choć wypadek koło dzielnicy Gdańsk Kokoszki czy wypadek pod Grenoble obsługiwałam jako prokurator nie w związku z używaniem komórki przez kierowcę, to jednak wiem, jakie mogą być skutki wypadku autobusu. Oby to nie spotkało dzieci. Napisaliśmy do gminy. Mam nadzieję, że podejmą odpowiednie działania. Wydaje mi się, że sam mandat dla kierowcy nie jest rozwiązaniem. Chodzi raczej o uczulenie opiekunów.

Niestety kamera nie nakręciła obrazu wewnątrz autobusu zbyt dokładnie, ale widać kontury ręki z telefonem podniesionej do ucha i dzieci stojące obok kierowcy.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk