Rozmowy o prawie

Stoimy tam, gdzie chcemy i co nam zrobisz? O kontrolach prędkości raz jeszcze.

Kilkakrotnie poruszałam problem swobodnego podejścia do wewnętrznych rozporządzeń Komendanta Głównego Policji, które nakazują ustawiać radiowóz na posterunku stacjonarnym w sposób widoczny. Byłam krytykowana za to, że twierdzę, że często radiowozy są schowane. Pomińmy przepis wewnętrzny Policji. Weźmy pod uwagę przepisy Prawa o ruchu drogowym.

Art. 46. 1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia.

Art. 49. 1. Zabrania się zatrzymania pojazdu:
... 9) w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy oznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoką – na całej jej długości;

Jadąc dziś z sądu do domu widziałam w jednej z zatok autobusowych radiowóz i funkcjonariuszy ze słynnym miernikiem prędkości ISKRA. Przesłonięci drzewami czekali na jeleni, którzy stosunkowo mało uczęszczaną dwu pasmową drogą jadą szybciej niż 50 km/h, a na tym odcinku zwiększenie dopuszczalnej prędkości do 70 km/h nie jest jakoś specjalnie niebezpieczne. Mniejsza o to, że dla wypełnienia planu mandatów funkcjonariusze ustawili się tak, że kierowca widząc funkcjonariusza z lizakiem musi gwałtownie hamować, bo wcześniej radiowozu nie widział. Ważniejsze jest to, że stacjonarny punkt kontroli ustanowiono niezgodnie z prawem. 

Jak mam tłumaczyć to moim klientom obwinionym o wykroczenia drogowe? Film pokazujący dojazd do miejsca kontroli pokazuję na filmie.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk