Rozmowy o prawie

Sople na skraju dachu są piękne, ale i szalenie niebezpieczne. Nie lekceważcie zagrożenia.

Dzisiaj pół dnia zajęła mi wyprawa na sprawę w sądzie w Wejherowie. W rejonie parkingu, na którym z reguły zostawiam auto znajduje się stary dom. Dzisiaj na skraju dachu tego domu wisiały piękne sople. Piękne, ale i niebezpieczne.

Sople wisiały bezpośrednio nad chodnikiem. Oczywiście, jako pierwsze mogłabym podać przykłady mandatowania za takie sytuacje przez inspektorów nadzoru budowlanego, którzy w zimie mają okazję do intensywnego używania bloczków mandatowych w związku z niewłaściwym odśnieżaniem, a więc eksploatacją niezapewniającą bezpieczeństwa osób postronnych. Zrobię jednak inaczej. Zwrócę uwagę na to, że w przypadku, gdy taki sopel spanie na głowę przechodnia, to właściciel lub zarządca budynku musi liczyć się z konsekwencjami zarówno z zakresu prawa karnego za doprowadzenie do obrażeń ciała, ale i cywilnego w związku z roszczeniami odszkodowawczymi.

W swojej praktyce prawniczej nie miałam przypadku takiego zdarzenia, ale nie oszukujmy się, do upadku sopla może dojść choćby z powodu jego rozgrzania słońcem. Dzisiaj takie warunki były. Nie ryzykujmy, nie balansujmy na granicy odpowiedzialności.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk