Rozmowy o prawie

Składki na szkolną radę rodziców są w pełni dobrowolne.

Wszystkie wpłaty dokonywane przez rodziców z myślą o wspieraniu działalności statutowej szkoły są w pełni dobrowolne zarówno w zakresie samej wplaty, jak i jej wysokości. Reguluje to art. 50 ust. 3 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty. 

"W celu wspierania działalności statutowej szkoły lub placówki rada rodziców może gromadzić fundusze z dobrowolnych składek rodziców oraz innych źródeł. Zasady wydatkowania funduszy rady rodziców określa regulamin, o którym mowa w art. 53 ust. 3."

Jak widać, nie ma podstawy prawnej do oczekiwania od rodziców wpłat, każda wpłat jest uzależniona od dobrej woli rodziców, a także umiejętności przekonywania przedstawicieli rady rodziców, którzy mogą lobbować za zbieraniem funduszy na jakiś zaplanowany i przegłosowany cel. 

Z powyższego wynika również to, że wszelkie próby deprecjonowania postw rodziców, którzy nie wpłacają datków na radę rodziców są niedopuszczalne tak, jak niedopuszczalne są jakiekolwiek represje w stosunku do uczniów, których rodzice wpłaty nie dokonali (znane są przypadki, gdy dyrekcja szkoły warunkuje wydanie świadectwa od tego, czy składka została opłacona.).

Tak, jak podałam wcześniej, wpłaty na radę rodziców są dobrowolne, ale z drugiej strony, z tych pieniędzy finansowane są imprezy szkolne, których nie ma w programie nauczania. Często fundowane są też nagrody w konkursach. Na taką okoliczność rada rodziców może w swoim regulaminie uchwalić zasadę, że chcąc uczestniczyć w imprezie organizowanej przy wsparciu finansowym rady rodziców, uczeń, którego rodzice składek nie odprowadzają, będzie musiał zakupić "bilet na imprezę" dokonując jednorazowej wpłaty na radę rodziców. Nie jest to może miłe, nie jest to wyrazem równości wszystkich uczniów, ale tak się zdaża. Dlatego, proponuję pytać o regulaminy Rady Rodziców i poddawać w wątpliwość, czy samo przeznaczenie środków, czy też zapisy regulaminów.

Jako #adwokat, #prawnik muszę jeszcze zwrócić uwagę na jeden fakt. Celem działalności rad rodziców nie jest zastępownie organu prowadzącego, który ma wyposażyć odpowiednio szkołę, a jedynie wspieranie jej działania. Zwracajcie na to uwagę, gdy słyszycie, że trzeba kupić kredę, odczynniki chemiczne lub piłki. Jeżeli dyrektor szkoły nie czuje się na siłach walczyć o środki finansowe na takie wydatki, to warto zwrócić mu uwagę, że, gdy dla niego władze gminne są zwierzchnikami, to dla rady rodziców już nie. O wiele więcej można uzyskać przez wizytę kilku wygadanych osób u wójta, burmistrza lub prezydenta.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk