Rozmowy o prawie

Sanepid ostrzega przed tatuażami nietrwałymi wykonywanymi niedozwolonymi barwnikami.

Większość z nas odbiera służby sanitarne w kontekście kontroli w stołówkach, jak pokazano wczoraj w jednym z programów interwencyjnych. Nic bardziej mylnego. Służby sanitarne, a konkretnie kontrolerzy Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego działając w ramach swoich ustawowych obowiązków przeprowadziły szereg kontroli bezpieczeństwa kosmetyków w miejscowościach wypoczynkowych uwzględniając szczególnie produkty oferowane do sprzedaży w obszarach szczególnego zainteresowania turystycznego.

Inspektorzy odnotowali niepokojące zjawisko związane z powodowaniem zagrożenia dla zdrowia przy usłudze wykonania nietrwałęgo tatuażu czarną henną służącą do malowania ciała. W ostrzeżeniu SANEPID podkreśla, że pod nazwą henna nie występuje jeden preparat, ale wiele różnych stosowanych do barwienia ciała na kolor czarny. Najważniejsze kryje się jednak głębiej. Kiedyś henna była preparatem naturalnym. Obecnie, ze względu na cenę, najczęściej wykorzystuje się syntetyczne barwniki.

Interwencja inspektorów związana była z tym, że tatuaż wykonany barwnikiem o nieodpowiedniej jakości może okazać się znacznie trwalszy niż myślimy zlecając wykonanie tatuażu. Może, jak się dowiadujemy z komunikatu, dojść do trwałego przebarwienia skóry lub pozostawienia blizn. Chodzi konkretnie o sytuację, w której tatuażysta użyje do aplikacji farby zawierającej niedozwolony barwnik pod nazwą parafenylenodiamina PPD. Barwnik ten może być stosowany jedynie w farbach do włosów, ale pod warunkiem umieszczenia odpowiednich ostrzeżeń o możliwości wystąpienia reakcji alergicznej na opakowaniu farby do włosów lub po poinformowaniu klienta przez fryzjera.

Tatuaż wykonany henną z PPD może pozostawić ślady na całe życie. Na deptakach w miejscach turystycznych widać wiele punktów, które przyciągają szczególnie młodzież i dzieci, a więc rodzice powinni mieć swiadomość zagrożenia przed wykonaniem zabiegu. Oczywiście, objawy pojawią się u osób ze skłonnościami do alergii, więc nie każdy musi być ofiarą PPD. W przypadku pojawienia się świądu, wysypki lub pęcherzy należy zgłosić się do lekarza. 

W komunikacie jest jeszcze jedna ważna informacja. Chodzi o to, że wykrycie, czy mamy do czynienia z henną naturalną, czy syntetyczną możliwe jest wyłącznie na drodze analiz laboratoryjnych. Z tego względu najlepiej unikać wykonywania zabiegów w przygodnych miejscach. Decydując się na zabieg warto upewnić się co do źródła pochodzenia i składu henny stosowanej przez artystę. Każde opakowanie z farbą powinna posiadać etykietę z informacją o produkcie.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk