Rozmowy o prawie

Robią żeby robić. Gdańscy drogowcy ustawili kolejne niejednoznaczne oznakowanie.

Jeszcze kilka dni temu, na ulicy Strzeleckiej, pod sądem stał znak B36 z informacją, że nie dotyczy chodnika i z tabliczką wskazującą na możliwość wywiezienia auta. W tym miejscu znajduje się parking dla potrzeb sądu, a w tym parking dla służb konwojowych. Wielokrotnie z racji braku miejsca kierowcy pojazdów konwojowych pozostawiali auta w sposób urągający znakowi.

W tym tygodniu pojawiła się nowa tabliczka. Tabliczka wskazująca, że coś jest wyłącznie dla potrzeb Straży Miejskiej i Policji. Co? Nie ma tu tablicy D-18 oznaczającej parking, więc czyżby tabliczka odnosiła się do Straży Miejskiej i Policji. Zakaz zatrzymywania dla potrzeb Straży Miejskiej i Policji? Czyli inne służby, inni uzytkownicy drogi mogą zatrzymywać. Świadczyć o tym może również to, że nie zlikwidowano kopert dla Straży Granicznej, ani dla osób niepełnosprawnych. Nie zlikwidowano też stosownych znaków.

Projekt organizacji ruchu jest wysoce nieprzemyślany, a miejsce na potrzeby konwojów powinno znajdować się na wewnętrznych dziedzińcach sądu, a nie na ulicy. Myślę, że sprawa wymaga ponownego przemyślenia i zadziałania zgodnie z rozsądkiem, a jednocześnie w sposób czytelny dla użytkowników drogi.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk