Rozmowy o prawie

Reklamy klubu piłkarskiego mogą stwarzać zagrożenie w ruchu drogowym. Realne zagrożenie.

Rozpoczął się nowy sezon piłkarski. Z bliżej niezrozumiałych względów, w ramach zadań publicznych gdańskie ulice dekorowane są za pieniądze podatników flagami gdańskiego klubu piłkarskiego, a na ulicach straszą wycięte z dykty figury piłkarzy.

Pomijając zaangażowanie miasta w działanie klubu, który nie jest własnością miasta, należy zwrócić uwagę na to, że figury piłkarzy są w rozumieniu ustawy o drogach publicznych reklamami.

reklama – umieszczone w polu widzenia użytkownika drogi tablica reklamowa lub urządzenie reklamowe w rozumieniu art. 2 pkt 16b i 16c ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. ©Kancelaria Sejmu s. 5/92 2016-07-29 z 2015 r. poz. 199, 443 i 774), a także każdy inny nośnik informacji wizualnej, wraz z jej elementami konstrukcyjnymi i zamocowaniami, niebędący znakiem drogowym, o którym mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 7 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.3) ), ustawionym przez gminę znakiem informującym o obiektach zlokalizowanych przy drodze, w tym obiektach użyteczności publicznej, znakiem informującym o formie ochrony zabytków lub tablicą informacyjną o nazwie formy ochrony przyrody w rozumieniu art. 115 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627, z późn. zm.4) );

Umieszczenie reklamy w pasie drogowym dozwolone jest wyłącznie na obszarze zabudowanym pod warunkiem uzyskania zezwolenia zarządcy drogi. 

Co ważne, zarówno lokalizacja, jak i wielkość czy kolorystyka reklam, w żadnym wypadku nie może generować zagrożenia bezpieczeństwa ruchu użytkowników drogi, a także odwracać uwagi kierowców od ruchu na drodze.

Zarządca drogi nie powwinien zezwalać na umieszczanie reklam na urządzeniach drogowych, znakach drogowych, w pasach rozdzielczych dróg dwujezdniowych oraz w każdej innej lokalizacji, która może się przyczynić do spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a za takie uznaje się obszar oddziaływania skrzyżowania.

Dlaczego, mimo takich zasad, na ulicach Gdańska, w bezpośrednim sąsiedztwie skrzyżowań, a nawet bezpośrednio na skrzyżowaniach pojawiają się tekturowe figury piłkarzy? Dlaczego pojawiają się na wewnętrznych zieleńcach rond? Dlaczego tekturowa sylwetka piłkarza, która stanowi spory element dający opór wiatrowi jest zabezpieczona przed wywróceniem zaledwie płytą chodnikową. Kiedy wracałam z grzybów dwa dni temu, na rondzie im. Jacka Kaczmarskiego widziałam wywróconą reklamę. Dobrze, że Sebastian Mila z tektury upadł z boku drogi, a nie na samochód, ale wystający elemet stelaża stanowił realne zagrożenie.

Zadać też należy pytanie, czy każdorazowo, na każdy mecz, na każde zdarzenie sportowe starosta, czyli prezydent miasta zarządzający wydaje zezwolenia na umieszczenie reklam w pasie drogowym drogi publicznej. Pewnie nie, bo jak napisał w jednym z raportów NIK, w Gdańsku zadania starosty zostały scedowane na jednostkę budżetową niezgodnie z prawem.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk