Rozmowy o prawie

Postój pojazdu - jesteśmy niedouczeni, czy lekceważymy przepisy?

Pracowałam dziś w sądzie w Gdańsku przy ul. 3 maja. Jest to miejsce fatalne pod względem ilości miejsc postojowych. Niestety, urzędnik podejmujący decyzję o zakupie budynku na potrzeby sądu nie wziął pod uwagę tego, że z chwilą przekazania budynku do użytkowania sytuacja parkingowa pogorszyła się znacznie, bo w pobliżu sporego urzędu i sądu znajduje się zaledwie kilkanaście miejsc parkingowych dostępnych dla petentów, a pozostały obszar posiada restrykcje wyikające ze znaków B-36. Parking płatny z reguły jest pełny, a w sąsiedniej uliczce ukrócono możliwość parkowania na poboczu stawiając słupki.

To, co się dzieje na drogach wokół sądu zaskakuje mnie zwykle, ale dziś przekroczyło już granicę rozsądku. Po pierwsze na pasie wyłączającym w kierunku sądu stał samochód, w którym młody człowiek w najlepsze rozmawiał przez komórkę nie licząc się z tym, że utrudnia ruch, Po drugie, na placu manewrowym, gdzie obowiązuje znak B36 i w drodze w kierunku wyjazdu, na której też obowiązuje znak B36 znajdowało się mnóstwo aut. Ustawione były tak gęsto i ciasno, że ledwo dawało się przejechać. Co by było, gdyby miał tędy przejechać wóz bojowy straży pożarnej? Osobówką nieomal ocierałam się o lusterka zaparkowanych aut, a taki wóz z reguły jest szerszy. Po trzecie na wyjeździe w drogę prowadzącą  do głównej ulicy, dokładnie na łuku drogi, pod znakiem wskazującym, że to droga pożarowa stał zaparkowany samochód. Utrudniał manewrowanie kierowcom, którzy zorientowali się, że nie ma miejsc parkingowych i chcieli wyjechać, blokował zakręt i wjazd w jedyną drogę, którą strażacy mogą dojechać pod budynek sądu.

Zastanawiam się nad tym, jak to jest. Czy jesteśmy niedouczeni i poza umiejętnością pokonania rękawa z kursów nie wynosimy nic rozsądnego w zakresie zachowania się na drodze, czy może lekceważymy przepisy? 

Prawo o ruchu drogowym mówi wyraźnie, że: 

Art. 46. 1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia.

Art. 49. 2. Zabrania się postoju:
1) w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z bramy, garażu, parkingu lub wnęki postojowej;
2) w miejscu utrudniającym dostęp do innego prawidłowo zaparkowanego pojazdu lub wyjazd tego pojazdu;

Nie utrudniajmy sobie wzajemnie życia. Zachowujmy się życzliwie wobec siebie. Unikniemy nerwów, straty czasu i mandatów. Jeżeli czujecie się niepewni, co do przepisów prawa o ruchu drogowym, to zapytajcie swojego adwokata, albo sięgnijcie do podręcznika z kursu na prawo jazdy. Ale na pewno nie róbice tego, co kierowcy, których dziś spotkałam.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk