Rozmowy o prawie

Poproszę o pani dane? Tylko dla naszego wewnętrznego użytku.

Rozumiem, każdy wykonuje swoją pracę, każdy ma jakieś obowiązki. Nie może jednak być w wykonywaniu tych obowiązków przesady. 

Córka chce zamieszkać sama, więc poszukujemy dla niej mieszkania w rejonie kancelarii. Nie ma tu zbyt wielu nowych ofert,  z których można skorzystać już dzisiaj, więc przyglądamy się również rynkowi wtórnemu.

Wczoraj miała miejsce prezentacja jednego z lokali. Choć to ciekawe, to pomijam talent z jakim wykonano zdjęcia, które nie tylko nie oddają prawdy o obiekcie, ale chcę się skupić na podtykaniu przez pośrednika dokumentu potwierdzającego prezentację.

Dzieje się to z reguły na końcu. Pośrednik podsuwa kartkę zadrukowaną drobnym drukiem, każe wpisać dane i prosi o podpis. Mówi też, że to takie wewnętrzne potwierdzenie prezentacji, to nigdzie nie idzie, nawet nie trzeba czytać, bo to przecież standardowy druk.

W tym przypadku standardowy druk zawierał nawet pole na podanie numeru PESEL. Po co ten numer do potwierdzenia spotkania? W tym przypadku na druku już w drukarni postawiono ptaszki we wszystkich polach wyboru. Tych pozwalających zasypywać mnie niepotrzebnymi mi wiadomościami i te, które pozwolą udostępnić moje dane na lewo i na prawo. Mogłabym podać jeszcze kilka przykładów, ale chyba już rozumiecie o co chodzi. Przejdę więc do najważniejszego, czyli rozmowy na temat formularza.

Pośrednik (P) - proszę wypełnić formularz podając wszystkie dane i podpisać.
Ja (J) - może najpierw przeczytam, co mam podpisać?
P - Co?
J - Najpierw przeczytam.
J - Zanim podpiszę cokolwiek proszę mi powiedzieć, czy macie zarejestrowaną bazę danych?
P - Mamy swoją bazę firmową.
J - Ale, czy ta baza jest zarejestrowana w GIODO i czy jest administrator...
P - Gdzie? O co chodzi?
P - Muszę zadzwonić do szefowej.

P - Klient się pyta, czy mamy bazę danych zarejestrowaną w GIODO.
Szefowa (głos ze słuchawki) - Co?

Nigdy nie podawaj zbyt wielu danych, a na pewno danych, które nie wydają się potrzebne do realizacji jakiejś czynności. Nie podpisuj formularzy bez czytania. Sprawdź na co się godzisz. Jeżeli czegoś nie rozumiesz, nie podpisuj, nie gódź się na to, że formularz jest standardowy.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk