Rozmowy o prawie

Policja chce masowych kontroli trzeźwości, ale poprawieniem przepisów zająć się nie chce.

Rzecznik Praw Obywatelskich opublikował komunikat, z którego wynik, że występował w sprawie brak spójności i jednoznaczności przepisów określających zasady przeprowadzania badań prewencyjnych na zawartość alkoholu w organizmie osoby kierującej pojazdem, do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministra Zdrowia oraz Komendanta Głównego Policji. O dziwo, wszystkie organy wskazane w komunikacie uznały, że nie są właściwe w kwestii rozwiązania problemu braku podstawy prawnej wykonywania prewencyjnej kontroli trzeźwości.

Jest to o tyle kuriozalny komunikat, że właśnie trwa policyjna akcja Sierpniowy Weekend, w ramach, której dokonuje się licznych kontroli trzeźwości osób zatrzymywanych nie ze względu na obawę o stan ich trzeźwości, ale na przykłąd ze względu na przekroczenie prędkości.

Generalnie rzecz biorąc, a pisałam już o tym kilka razy, przepisy regulujące kwestię badań nie przewidują żadnych zasad zachowania, czyli obowiązków obywatela, ani uprawnień funkcjonariuszy dokonujących kontroli. Dochodzi do paradoksalnej sytuacji, w której ustawa Prawo o ruchu drogowym jednoznacznie wskazuje, że kontrola trzeźwości kierującego realizowana jest na  podstawie zapisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, a więc za warunek bezwzględny przeprowadzenia badania uznać należy podejrzenie, że przestępstwo lub wykroczenie zostało popełnione po spożyciu alkoholu. Ustawa w żaden sposób nie odnosi się do działań prewencyjnych.

Nie wiem, czy Rzecznik Praw Obywatelskich zna filmy pokazywane w sieci, które obrazują reakcje niektórych kierowców na próbę przeprowadzenia prewencyjnego badania w ramach tak zwanego Trzeźwego Poranka. Filmy te pokazują, że problem jest ważny i powinien być rozwiązany, bo nie chcemy, by naruszano nasze prawa. W tej sytuacji Rzecznikowi nie pozostało nic innego niż wystąpić do Prezesa Rady Ministrów z prośbą, by to ona wyznaczyła resortu, który podejmie się załatwienia sprawy zmian legislacyjnych, które dadzą policjantom legitymację do badań.

Oczywiście, najlepiej nie pić przed podróżą, a więc i nie bać się kontroli. Daleka jestem od tolerowania jakiegokolwiek kompromisu w tym zakresie i nie mam zamiaru namawiać do unikania w ten sposób odpowiedzialności za zbyt wesołą zabawę dzień wcześniej, ale z drugiej strony, to dlaczego mamy przyzwalać na działania niezgodne z prawem.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk