Rozmowy o prawie

Policja ściga za "Drogówkę".

Jeden z portali internetowych z Trójmiasta podjął temat działań policyjnych w zakresie bezprawnego udostępniania publicznego w sieci internetowej, wcześniej ściągniętego filmu "Drogówka". Jest to kontynuacja działań firmy, która w imieniu właściciela licencji na wyświetlanie film próbowała polubownie doprowadzić do zapłaty za niezgodne z prawem udostępnianie filmu, do którego nie miało się prawa. Lista osób które nie doszły do porozumienia z prawnikami firmy, przekazana została do prokuratury, która zleciła stosowne czynności policjantom.

W komentarzach, jak zwykle znajduje się kilka mądrych stwierdzeń wskazujących na to, że nie należy sięgać po nie swoje, ale niestety, dominujące są komentarze kpiące z całej sytuacji.

Zdaję sobie sprawę z tego, że przy skali akcji na poziomie 100000 osób, perspektywy ukończenia tego postępowania w realnym czasie jest mizerne, ale z drugiej strony trzeba powiedzieć, że to ważny sygnał wskazujący na to, że własności należy się ochrona. Dzisiaj wiele osób widzi w tym wyłącznie sensację związaną z filmem, a nie zastanawia się nad tym, że jutro podobne zagrabienie może dotyczyć ich własności. Podobne, bo polegające na łatwym usprawiedliwieniu działań niezgodnych z prawem podobnie do działania polegającego na ściąganiu i udostępnianiu filmów.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk