Rozmowy o prawie

Podejrzany z San Escobar przyznał się do wszystkiego.

Znany i lubiany satyryk #ArkadiuszKrupa pokazał nam rysunek, na którym dwóch panów z czerwonymi żabotami rozmawia o podejrzanym z San Escobar. Konkluzja jest taka, że podejrzany przyznał się do wszystkiego.

Mam świadomość, że powstało już wiele żartów o fatalnej pomyłce ministra Wszczykowskiego, wiem, że powstanie ich jeszcze więcej, bo minister dał prześmiewcom okazję nie z tej ziemi, ale dręczy mnie drugi obrazek. Ten, na którym jeden z panów mówi, że przyznał się do wszystkiego.

Z pewnym niepokojem obserwuję działania polityków, a szczególnie tych, którzy są u władzy. Z pewnym niepokojem obserwuję próby ataków na opozycję w typie próby wyeliminowania trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego mimo, że rządzący wcześniej w podobny sposób wprowadzali swoich ludzi do składu trybunału. Boję się, że kolejnym krokiem może być skłanianie ludzi do składania dziwnych oświadczeń w stylu - jestem z San Escobar, a następnie wywieranie presji, by przyznać się do wszystkiego za obietnicę świętego spokoju.

Życie polityczne widziane #ŚlepymokiemTemidy jest śmieszne, ale niestety, wiele słów, wiele rysunków, wiele niedopowiedzeń budzi niepokój. Czasy w naszej ojczyźnie nie są do końca spokojne, a na pewno nie są dobre dla narodowej zgody. Zasadniczym problemem jak sądzę jest to, że znacząca część naszego narodu nie myśli logicznie, a poddaje się doktrynerom, hasłom. Brak refleksji nad tym co się robi, co się powtarza prowadzi w złym kierunku.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk