Rozmowy o prawie

Nigdy tego nie rozumiałam i chyba nigdy nie zrozumiem.

Przeczytałam właśnie wiadomość w, której policjanci z CBŚ chwalą się zatrzymaniem kuriera z 10 kilogramami narkotyków wartości 500000 zł. Z treści doniesienia medialnego wynika, że policjanci obserwowali kuriera od Tczewa, by zatrzymać go w Rumi, gdy mężczyzna opuścił pociąg, którym podróżował.

Nie rozumiem takiej strategii działania. Złapany został kurier, a mógł zostać zatrzymany również kluczowy, chyba, sądząc po wielkości dostawy, dealer. Oczywiście, dziś na rynek nie trafią narkotyki, które udało się zatrzymać, ale co to oznacza? Oznacza, że ktoś, kto stracił, zabierze się ostro do roboty, by nadrobić straty, więc z wysokim prawdopodobieństwem niedługo pojawi się kolejny kurier, a na rynek trafi więcej narkotyków, które pozwolą odrobić straty.

Chęć osiągnięcia sukcesu, wypięcie piersi po medale w czasie, gdy w policji trwa wymiana kadry kierowniczej ma sens wyłącznie dla tych, którzy na stołkach chcą siedzieć dalej, ale nie dla społeczeństwa, w którego interesie byłoby to, by policjanci podążyli śladem kuriera do miejsca, w którym miał przekazać towar.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk