Rozmowy o prawie

Nieudana kradzież "na wnuczka". Oszczędności uratowały pracownice banku. Brawo!

Nieudana kradzież "na wnuczka". Oszczędności uratowały pracownice banku - ten tytuł znalazł się na portalu tvn24. 

Wspaniała wiadomość. Reakcja pracownic banku godna najwyższego szacunku i pochwały. Wiele miesięcy czytaliśmy o kolejnych przypadkach oszustw, których ofiarami padali starsi ludzie. Brakowało zaś informacji o takiej właśnie postawie ludzi, którzy oczywiście nie celowo, ale uczestniczyli w procesie transferu pieniędzy na konta przestępców.

Całe zdarzenie miało miejsce w Białymstoku i przebiegało wedle typowego scenariusza. Dzwoni oszust, a chwilę po nim policjant,który namawia do udziału w prowokacji. Przekonany przez farbowanego funkcjonariusza 78-latek udaje się do oddziału banku i składa dyspozycję przelewu ponad 19 tysięcy złotych. Czujna i empatyczna pracownica banku, która obsługiwała mężczyznę nabrała podejrzeń, że mężczyzna działa w związku z tym, że ktoś go oszukał metodą wielokrotnie omawianą w mediach, więc próbuje namówić mężczyznę do zastanowienia się nad celowością przelewu. Mimo to, mężczyzna nie słuchał ostrzeżeń, bo był pewien, że robi przysługę policjantom. Transakcja zaniepokoiła także i inną pracownicę banku, która miała ostatecznie zatwierdzić przelew do transferu. Nie bacząc na możliwe skargi na opieszałość w działaniu, ta mądra i dobra kobieta zablokowała przekaz pieniędzy i skontaktowała się telefonicznie z 78-latkiem, któremu zwróciła uwagę, że z dużym prawdopodobieństwem padł ofiarą oszustów. Ten telefon przekonał mężczyznę, który zgłosił się na policję. 

Oszustwo jest fatalną rzeczą, szczególnie, gdy ofiarą jest osoba bezradna. Nie ma sensu dywagować nad przepisami prawa związanymi z tym przestępstwem, ale warto namawiać każdego do refleksji nad postawą pracownic banku. To znacznie ważniejsze. Jeżeli więcej osób zachowa się tak, jak one, to działania rzekomych wnuczków i rzekomych policjantów szybko się skończą.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk