Rozmowy o prawie

"Niechronieni Uczestnicy Ruchu Drogowego” pod lupą drogówki.

Dowiedziałam się właśnie, że policjanci ruchu drogowego na Pomorzu od kilku dni intensywnie prowadzą akcję pod kryptonimem "Niechronieni Uczestnicy Ruchu Drogowego”. Jej celem nie są jak zazwyczaj kierowcy, ale piesi. Chodzi o ujawnianie i karanie osób, które zachowaniem niezgodnym z przepisami, nieodpowiedzialnością i niefrasobliwością powodują zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Wiadomo przecież, że samochód jadący nawet z dopuszczalną prędkością nie zatrzyma się w jednej chwili. Wtargnięcie na jezdnię tuż przed jadący pojazd może skończyć się tragicznie i skutkować nałożeniem kar na pieszego, który zdarzenie spowodował.

Policjanci uznali, że lepsze jest działanie prewencyjne niż karanie po nieszczęśliwym zdarzeniu i w związku z tym próbują edukować pieszych, rowerzystów i motorowerzystów, czyli grupy szczególnie narażonej na niebezpieczeństwa w trakcie ruchu po drogach. Działania mają na celu prewencję i edukacyjne oddziaływanie na tych właśnie użytkowników dróg, zmuszanie ich do zwiększenia ich odpowiedzialności za swoje zachowania na jezdni. W tym sensie, w przypadku drobniejszych naruszeń funkcjonariusze nie stosowali postępowanie mandatowe. Często była to ostra reprymenda i konieczność wysłuchania pogadanek (połajanek).

W czasie akcji policjanci najczęściej ujawniają pieszych dopuszczających się przechodzenia przez jezdnię w miejscach niedozwolonych, a także rowerzystów poruszających się w sposób niedozwolony po chodnikach. Często ujawnia się też zachowania kierowców sprowadzające się do nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu lub „przeganiania” pieszego z przejścia.

Policjanci zapowiadają, że będą powtarzać tego typu akcje, więc warto sobie przypomnieć zasady zachowania na drodze i pilnie je stosować, bo ze względu na skuteczność tych działań, wiele patroli porusza się nieoznakowanymi pojazdami.

Jako prawnik i kierowca jestem zdecydowanie za takimi akcjami. Niestety, mimo informowania przez media o wypadkach na drogach, pokazywania relacji, nadal występuje problem osób nieodpowiedzialnych, które stwarzają zagrożenie dla innych użytkowników drogi. Chcę przy tym powiedzieć, że to, co uważam za ważne, to możliwość wystąpienia odpowiedzialności prawnej nie za swoją winę. Wszak z reguły jest tak, że najłatwiej o wypadek oskarżyć kierowcę.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk