Rozmowy o prawie

Nie lubimy regulaminów. Wiemy lepiej, co dla nas dobre i bezpieczne. Podejmiemy ryzyko bez sensu.

Regulaminów nie lubimy i ich nie czytamy. Szczególnie, gdy są to tak upierdliwe regulaminy, jak regulaminy parków lub cmentarzy. 
Cóż może zawierać taki regulamin? Wszyscy wiedzą, że na pewno są to ograniczenia naszej wolności i niezależności. Jednym z takich ograniczeń jest niewątpliwie ograniczenie wejścia na cmentarz w przededniu święta Wszystkich Świętych. Przecieże koniecznie trzeba oczyścić grób, a pogoda zagrażająca życiu nie ma znaczenia.
Za zerwanie taśmy ostrzegawczej i ominięcię tabliczki z informacją o zamknięciu cmentarza mandatu nie zapłacimy, bo w zasadzie, ciężko dostosować podstawę prawną do karania za takie działanie.
Czy jednak ci, którzy omijają zakaz wchodzą na teren cmentarza mimo zakazu, który wynika z dbałości o uniknięcie wypadków na skutek spadania gałęzi połamanych wiatrem, myślą o tym, że w przypadku, gdy dojdzie jednak do wypadku, to zarządzający cmentarzem mogą być pociągnięci do odpowiedzialności za to, że niezbyt skutecznie zablokowali wstęp na cmentarz przez co przyczynili się do wypadku? Czy ktoś z tych osób myśli o tym, że od takiej osoby rodzina osoby zabitej przez upadające drzewo może domagać się odszkodowania?
Zanim wejdziesz na teren objęty zakazem wynikającym z możliwości występowania zagrożeń dla bezpieczeństwa pomyśl o odpowiedziach na takie pytania.

Beata Nowakowska

#Adwokat Gdańsk