Rozmowy o prawie

Nie hejtuj! To może być uznane za przestępstwo. Są granice krytyki.

Media donoszą o zatrzymaniu komputera nastolatka, który prawdopodobnie spreparował film, w którym pokazał Andrzeja Dudę składającego kwiaty pod pomnikiem Dmowskiego w komicznym, złym świetle i z obraźliwymi komentarzami. Pisze się też o aktywności prokuratury w tym zakresie. 

W mediach społecznościowych pojawiły się bardzo krytyczne słowa na temat funkcjonariuszy i prokuratorów, którzy zajmują się sprawą.

Wiem, rozumiem, że polityk musi mieć twardą skórę. Wiem i rozumiem, że musi być przygotowany na częstsze niż inni żarty i krytykę. Są jednak granice. Politycy, jak każdy z nas zasługują na zachowanie granic dobrego smaku i kultury w zakresie krytyki. Nie można, nie należy przesadzać z agresywnością komentarzy. Nie należy stosować mowy nienawiści. 

Mowa nienawiści szerzy się co raz częściej, bo od kilku miesięcy mamy gorący politycznie czas. Mowa nienawiści polega na używaniu w publicznych wypowiedziach słów mających na celu rozbudzenie czy uzasadnienie nienawiści do wybranych osób. Jest formą przemocy psychicznej wobec konkretnej osoby, grup osób, organizacji, partii politycznych. Każdy z nas może znaleźć się na celowników hejterów.

Mowa nienawiści kreuje lub utrwala stereotypy i uprzedzenia, a także prowadzi do deprecjonowaia wartości osób "hejtowanych". Mowa nienawiści może być przestępstwem. Przestępstwa nie powinniśmy pochwalać, więc nawoływanie Andrzeja Dudy do darowania chłopakowi uważam za złe. Może nie trzeba wytaczać przeciw niemu dział, ale za ucho warto go pociągnąć, by się nauczył, że się nie obraża bezkarnie, że są granice.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk