Rozmowy o prawie

Nie daj się zbyć ubezpieczycielowi. Zawsze proś o szczegółowe kalkulacje likwidacji szkód.

Analizowałam wczoraj dokumenty dotyczące szkody związanej z pożarem budynku w jednej z dzielnic Gdańska. Mimo, że spaleniu uległy drzwi do mieszkania, a samo mieszkanie uległo zadymieniu znany ubezpieczyciel wypłacił mojej klientce kwotę , która wystarczała na wymianę drzwi i coś jeszcze.

Zapytacie co. A no na poświęcenie 10 zł na dokładne oczyszczenie ze śladów sadzy i dymu ze wszystkich powierzchni mieszkań objętych pożarem pośrednio i bezpośrednio, co nakazał wspólnocie nadzór budowlany. Problem w tym, że wbrew zwykłemu zwlekaniu z wypłatami,ubezpieczyciel załatwił roszczenie o likwidację szkody w ciągu 10 dni od dnia pożaru. Problem w tym, że nie wziął pod uwagę tego, że na miejscu akcji znalazł się PINB, który wyłączył kilka mieszkań z użytkowania do czasu wykonania ekspertyzy, a następnie napraw.

Jeżeli, czego nie życzę, znajdziecie się w podobnej sytuacji, zawsze zgłaszajcie zastrzeżenia do takiej decyzji ubezpieczyciela, która w żaden sposób nie odnosi się do całości materiału dowodowego w sprawie. Jeżeli w wyniku szkód działa nadzór budowlany, zawsze musicie twierdzić, że oczekujecie zaliczki, a finalne rozliczenie może nastąpić po ostatecznych decyzjach PINB.

W przedmiotowej sprawie, jak ustalili moi specjaliści, sama robocizna powinna być wyceniona na minimum 300% przyznanego odszkodowania. Trzeba jednak znać się choć trochę na likwidacji szkód po pożarach i technologii robót remontowych w takich sytuacjach.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk