Rozmowy o prawie

Nie daj się oszukać na święta. UOKiK ostrzega przed złymi praktykami w handlu rybami.

Za 11 dni siądziemy przy wigilijnym stole, na którym zgodnie z tradycją nie może zabraknąć śledzi, karpia czy rzadziej łososia. Wszyscy chcielibyśmy, by ryba była świeża i smaczna. 
Tymczasem, inspektorzy Inspekcji Handlowej, którzy przeprowadzali kontrolę w zakresie zgodności sprzedaży ryb z przepisami stwierdzili szereg naruszeń surowych zasad.

Nieprawidłowości to:

  • zbyt duża warstwa glazury (lodu) w produktach mrożonych,
  • liczne obszary zażółcone, 
  • pozostawianie płetwy
  • produkty przeterminowane. 
  • wprowadzanie klientów w błąd,
  • zaniechania przedstawienia klientowi podstawowych informacji o produkcie. 

W ramach kontroli sprawdzono 161 sklepów i hurtownie (w tym 59 w sieciach handlowych) i 1020 partii ryb i przetworów rybnych, których wartość wynosiła 383,8 tys. zł.  Odwiedzili 161 sklepów (w tym 59 należących do sieci handlowych) oraz hurtowni w całej Polsce. Badanie  jakości, ale i prawidłowego oznakowanie ryb mrożonych, świeżych, produktów wędzonych, konserw i marynat, oraz owoców morza. Nieprawidłowości stwierdzono aż w 117 placówkach (72,7 %), zakwestionowano 391 partii produktów (38,6 %).

Najwięcej zastrzeżeń było do ryb mrożonych, zwłaszcza tych sprzedawanych w glazurze, czyli cienkiej z założenia otoczce z lodu. Inspektorzy zgłosili zastrzeżenia do aż 64,5 % partii (aż 169 z 262 badanych), a ostatecznie, biorąc pod uwagę jakość zakwestionowali 43 partie. Okazuje się, że po badaniach laboratoryjnych stwierdzono wyższą niż deklaruje producent zawartość lodu (np. zamiast 35 % było 43,3 %, a zamiast 30 % – 42 %), co oznacza, że per saldo kupujemy mniej ryby niż za to płacimy. Często wiązało się to ze złym wyglądem i zapachem mrożonych produktów.  

Stwierdzono też wiele zastrzeżeń do ryb świeżych (zakwestionowano 52 % partii), mrożonych owoców morza (43,5 % było niezgodnych ze standardami) oraz ryb wędzonych (naruszenia standardów w 37,3 %. partii).

Najmniej zastrzeżeń było do konserw i marynat rybnych (zakwestionowano odpowiednio po 20 %),  choć często było tak, że wady uderzały w klienta, bo w stosunku do ilości deklarowanych na opakowaniu, badane opakowania zawierały za mało ryby czy białka lub za dużo sacharyny..

Inspektorzy stwierdzili też wiele nieprawidłowości przy oznakowaniu ryb sprzedawanych luzem na stoiskach Było to powodem zakwestionowania blisko połowy badanych produktów (49,3 %). W miejscu sprzedaży brakowało obowiązujących podstawowych informacji:  o producencie, łowisku,  składnikach – w tym alergenach (np. przy produktach  rybnych w panierce), warstwie glazury z lodu. Zdarzały się też przypadku sprzedaży ryb tańszych pod nazwą ryby droższej (np. tańszą limandę żółtopłetwą sprzedawano jako droższą solę, a filety z czarniaka wystawiono do sprzedaży jako filety z dorsza).

W 12 badanych sklepach inspektorzy odkryli 21 partii produktów przeterminowanych. Mniejszy problem, gdy chodzi o jeden dzień, ale rekordowa partia była przeterminowana o 18 miesięcy. Były to zarówno ryby wędzone, jak  i mrożone, smażone kotlety z dorsza, konserwy i marynaty, sałatki rybne.

Skutkiem kontroli jest  12 mandatów karnych na kwotę 2,2 tys. zł i aż 67 wydanych decyzji o karach pieniężnych na łączną kwotę 91,7 tys. zł.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk