Rozmowy o prawie

Nie będą szpiegować naszych śmieci

Z projektu rozporządzenia w sprawie szczegółowych wymagań dla transportu odpadów zniknął na szczęście projektowany przepis, który nakazywał pracownikom firmy odbierającym śmieci umieszczać na workach informacji o tym, od kogo odebrano odpady i spod jakiego adresu.

Śmieci są bardzo cennym źródłem wiadomości o człowieku, rodzinie, bo można z nich wyczytać, jakie są nasze przyzwyczajenia kulinarne, jakie marki żywności preferujemy czy nawet z jaką częstotliwością je kupujemy. W związku z tym, pomysł, by umieszczać na workach ze śmieciami dane osoby, która wytworzyła odpady był przedmiotem krytyki m.in. generalnego inspektora ochrony danych osobowych. Jego zdaniem, regulacje nakazujące umieszczanie takich danych może naruszać konstytucję. Dodatkowo, GIODO zaznaczał, że przetwarzanie danych osobowych musi wynikać z ustawy, a nie z rozporządzenia, które co najwyżej może precyzować proces zbieranych danych. 

Ministerstwo Ochrony Środowiska przychyliło się do uwag GIODO i wycofało się z planów wprowadzenia obowiązku umieszczania danych identyfikujących wytwórców odpadów. 

Dobrze się stało, bo trudno nawet określić jaki miał być cel pozyskiwania takich informacji. Nie wiadomo było, kto i jak ma przetwarzać te dane, co stoi w sprzeczności z przepisami mówiącymi o konieczności odpowiedniego zabezpieczenia danych przed dostępem osób postronnych, aczkolwiek zainteresowanych z racji prowadzonej działalności dla przykładu handlowej.