Rozmowy o prawie

Naciąganie prawa na gdańskich ulicach.

 
Choć od wprowadzenia  opłat za parkowanie w rejonie gdańskich plaż minęło już kilka dni, to sprawa nie daje spać ani gościom, ani mieszkańcom. Wczoraj ktoś zapytał mnie o to, co myślę o tym problemie. Pytano mnie o to, czy płacić, czy nie.

Dla tych, którzy nie wiedzą w czym problem, miasto wyłoniło w drodze jakiegoś konkursu (jego szczegółów nie znamy) operatorów przestrzeni parkingowej w kluczowym w okresie wakacyjnym obszarze sąsiadującym z pasem nadmorskim. Operatorzy mają pobierać opłaty w maksymalnej wysokości 3 zł za godzinę. Opłaty pobierane są przez całą dobę i przez siedem dni w tygodniu.

Sęk w tym, że nic nie wiadomo o wprowadzeniu aktualizacji w zakresie zasięgu strefy płatnego parkowania. Sprawdzałam na stronie http://www.zdiz.gda.pl/zdizgdansk/chapter_76015.asp, która wskazuje ulice objęte strefą płatnego parkowania i nie znalazłam ulicy Hallera, która została oznakowana znakami D-18 z nieformalnymi dopiskami, które nie znajdują podstawy w zapisach rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach.

Jeżeli ten fragment drogi publicznej, drogi powiatowej miał być wyłączony z użytkowania powszechnego i zmieniony w strefę płatnego parkowania, to wcześniej urzędnicy powinny zadbać o zmianę uchwały w sprawie strefy płatnego parkowania, a dodatkoowo oznaczyć ją zgodnie z przepisami wzmiankowanego rozprządzenia.

  5.2.50. Strefa parkowania
Znak D-44 „strefa parkowania” (rys. 5.2.50.1) stosuje się w celu wskazania strefy, w której w ciągu całej doby lub w określone dni tygodnia lub w określonych godzinach za postój pobierana jest opłata.
W strefie oznakowanej znakiem D-44 postój w czasie wskazanym na znaku, bez wniesienia opłaty jest zabroniony.
Znaki D-44 mają wymiary z grupy znaków dużych. Na znaku obok napisu „Postój płatny” wskazuje się sposób wnoszenia opłaty poprzez umieszczenie napisu lub symbolu parkometru, karty zegarowej, biletu itp. Jeżeli obowiązek wnoszenia opłaty dotyczy określonych dni lub godzin, pod napisem „Postój płatny” umieszcza się informację określającą zakres stosowania
znaku. Symbole stosowane na znaku D-44 pokazano na rys. 5.2.50.2.

Znak D 18 „parking” (rys. 5.2.18.1) stosuje się w celu oznaczenia miejsca przeznaczonego do postoju pojazdów (zespołów pojazdów), z wyjątkiem przyczep kempingowych. Nie przewiduje się dla tego znaku informacji o odpłatności za parkowanie.

Awantury z wczasowiczami, problemy dla mieszkańców ulic sąsiadujących z plażami są w chwili obecnej normalnością. Trudno się dziwić mieszkańcom, którzy z niezrozumiałych powodów mają płacić za postój pod swoim domem. Trudno się dziwić wczasowiczom, którzy oczekiwaliby od miasta zupełnie innego wsparcia dla gości. Sama mam też z tym problem, bo moja ulica jest w pasie nadmorskim i od kilku dni każdego dnia doświadczamy dewastowania zieleńca, który kierowcy unikający nocnych opłat na pobliskiej ulicy zamienili na parking.
Nie znam niestety szczegółów umów z operatorami, ale wydaje się, że nastąpiło bardzo elastyczne podejście do przepisów prawa. Parcie na pieniądze, które miasto otrzyma za dzierżawę publicznych obszarów przesłoniło obowiązek zapewniania przez gminę odpowiedniej infrastruktury zarówno parkingowej, jak i w postaci zgodnego z prawem oznakowania.
 
Słyszałam, że radni dzielnicy postanowili zgłosić sprawę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Są media, które wskazują na to, że nie należy płacić za postój na tych sezonowych parkingach. Wskazują przy tym słusznie, że strefa płatnego parkowania pwinna być umocowana w odpowiedniej uchwale Rady Miasta, a w przypadku przedmiotowych parkingów tak nie jest.  

Mam mieszane uczucia. Wiem, zdaję sobie sprawę, że fakt, że parking nie jest prawidłowo oznakowany nic nie zmieni, gdy trzeba będzie zapłacić opłatę specjalną, bo najpierw wezwanie trafi za szybę, a w razie braku zapłaty operator parkingu skieruje wniosek o wydanie postanowienia w trybie nakazowym i skieruje sprawę do egzekucji. Firma operująca parkingiem z pewnością nie będzie się bawiła w sentymenty. Lepiej, więc zapłacić i poczekać na decyzję UOKiK lub prokuratury (ta ostatnio zajmuje się takimi parkingami w wielu miejscach w kraju), a następnie dochodzić zwrotu niesłusznie naliczonych opłat. Można też zbierać kwitki z parkmetrów by po decyzjach unieważniających strefę domagać się zwrotu. Można zaparkować poza strefą, albo wybrać do wypoczynku inne miasto. 

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk