Rozmowy o prawie

Na Pomorzu jutro akcja "Bezpieczny pieszy". Zero tolerancji dla pieszych naruszających przepisy

Kilka dni temu wspominałam o raaporcie Najwyższej Izby Kontroli, który stwierdza, że policjanci i trażnicy gminni nie dbają wystarczjąco o bezpieczeńtwo pieszych i rowerzytów. Nie wiem, czy jutrzejsza akcja planowana była wcześniej, czy też jest wynikiem krytyki, ale na pewno jutro piesi muszą szczególnie uważnie stosować się do zaad zachowania na drogach.

Oficjalny komunikat jest taki, że działania pod kryptonimem "Bezpieczny pieszy" planowane na jutro mają na celu poprawę bezpieczeństwa pieszych i będą realizowane na drogach całego województwa.

Działania „Bezpieczny pieszy”, rozpoczną się we wczesnych godzin rannych i potrwają do późnych godzin wieczornych. W ramach tych działań policjanci ruchu drogowego mają zwracać szczególną uwagę na pieszych, którzy swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem na drodze stwarzają zagrożenie zarówno dla samych siebie jak i innych uczestników ruchu. Bardzo ważnym elementem akcji będą popołudniowe patrole poza terenem zabudowanym, których celem jest eliminowanie z ruchu osób, które nie są wyposażone w elementy odblaskowe.

Na obszarach miejskich patrole można będzie spotkać w okolicach przejść dla pieszych. Szczególnie chodzi o miejsca, w których dochodzi do wypadków związanych z przebieganiem na "czerwonym". Na obszarach niezabudowanych, gdzie piesi muszą poruszać się jezdnią sprawdzane będzie to, czy piesi nie stwarzają zagrożeń przez poruszanie się kilku osób obok siebie, czy też, czy nie wchodzą pod przejeżdżające pojazdy. Oczywiście policjanci zwrócą uwagę na to, czy kierujący zachowują odpowiednią odległość od mijanych pieszych. 
Na brak tolerancji muszą się nastawić osoby nietrzeźwe, które zdecydują się na wejście na jezdnię i stworzenie niebezpiecznych sytuacji. 

W komunikacie stwierdzono też, że celem akcji jest przypomnienie kierowcom, że piesi są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego. Jest to dość oczywiste, wszak wynika z przepisów prawa o ruchu drogowym. Myślę, że nie trzeba kierowcom przypominać o tej realcji, bo każdy z kierowców wsiadając za kierownicę ma z tyłu głowy nadzieję, że uda mu się dojechać na miejsce bezpiecznie bez kolizji z pieszym. Gorzej z pieszymi. 

Tylko dzisiaj, jadąc do sądu w Gdańsku i później w Sopocie, widziałam kilkanaście przypadków zachowań pieszych, które kwalifikowały się do najwyższych mandatów. Szczególnie zirytowały mnie trzy panie przebiegające przez ulicę Niepodległości w Sopocie, które ostentacyjnie okazywały niechęć kierowcom, a jednemu, który na nie zatrąbił dodatkowo wygrażały.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk