Rozmowy o prawie

Mniej niż miesiąc do świąt. Czas myśleć o choince, ale nie o kradzieży.

Tak się złożyło, że wczoraj jeździliśmy po Kaszubach. Mroźna, choć dobra pogoda skłaniała do spaceru, więc zatrzymaliśmy się w miejscu, w którym często zbieramy grzyby. Dla tych, którzy pomyślą, że wjechaliśmy do lasu, informacja, że zatrzymaliśmy się w miejscu dozwolonym na poboczu  

Nie minęło 5 minut, gdy w zasięgu naszego wzroku pojawił się zielony pick-up Straży Leśnej. Panowie przyjechali sprawdzić co robimy w lesie w czasie, gdy szansa na grzyby jest już właściwie żadna. Skąd wiedzieli, że zatrzymaliśmy się na poboczu drogi i weszliśmy do lasu?

Okazało się, że strażnicy przyjechali, bo zatrzymaliśmy się w rejonie. w którym nader często dochodzi do kradzieży choinek w okresie przedświątecznym. W związku z tym, jak powiedzieli, mają zamontowane w lesie

Warto przypomnieć, że zależnie od szkód, które wyrządzi złodziej, kary są w granicach między mandatem w wysokości kilkuset złotych, a pozbawieniem wolności nawet na 5 lat. Żadna z nich nie jest warta zachodu. Choinki kosztują mniej.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk