Rozmowy o prawie

Miałam rację. Chemia z Niemiec to często fałszywka. Zatrzymania zorganizowanej grupy produkującej żel do prania.

Wiele razy spotykałam się z zarzutem, że przesadzam nazywając chemię gospodarczą, nazywaną chemią z Niemiec, podróbkami. Wiele razy przekonywano mnie, że sprzedawcy kupują hurtowe ilości i dlatego opłaca się im sprzedawać chemię dobrych marek zagranicznych poniżej kosztów adekwatnej chemii produkowanej w Polsce.

Dziś po raz kolejny przeczytałam wiadomość wskazującą na to, że mam rację. Okazuje się, że policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji w Rzeszowie rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która zajmowała się produkcją i dystrybucją w ilościach kurtowych żelu do prania oznakowanego marką znanych zagranicznych firm. Zatrzymano 6 osób, 4 usłyszały już zarzuty udziału w grupie przestępczej. Zabezpieczono 13500 litrów płynu w jednej z firm, które kontrolowała grupa. 

Choć zatrzymania dokonano na terenie województwa wielkopolskiego, to przeszukania objęły również województwa lubelskie, śląskie, kujawsko-pomorskie i pomorskie. Policjanci przeszukali wiele firm, które mogły mieć związek z działalnością grupy. W trakcie przeszukań znaleziono również podrobione szampony i maszynki do golenia.

Straty, które poniosły koncerny produkujące oryginalne produkty chemiczne sięgają kilkuset tysięcy złotych. 

Zatrzymanym osobom grozi kara do 2 do 5 lat lat pozbawienia wolności za wprowadzanie do obrotu towarów oznakowanych podrobionym znakiem towarowym i udział w zorganizowanej grupie przestępczej.  

Czytając o zatrzymaniach zrozumiałam dlaczego, gdy dzisiaj byłam na rynku po kwiaty, stoiska z chemią z Niemiec były zamknięte.

Cena podrobionego żelu do prania, który nie jest żelem, a jakąś sustancją chemiczną, której wpływu na ubrania nie znamy, może okazać się bardzo wysoka, gdy trzeba będzie wyrzucić ubranie zniszczone przez fałszywkę. Kupując oryginalną chemię z Niemiec miejcie to w głowie. 

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk