Rozmowy o prawie

Media przez wiele dni opowiadały o sukcesie policjantów, którzy zamknęli mózg oszustw "na wnuczka" i "na policjanta"...

Przez kilka tygodni żyliśmy komentarzami dotyczącymi zatrzymania twórcy pomysłu oszustwa metodą "na wnuczka" i "na policjanta". Opowiadano o tym, że dzięki temu sukcesowi, powinny ustać przestępstwa, a życie starszych ludzi powinno być spokojniejsze.

Mimo, że sukces odtrąbiono, nie ma tygodnia, by Regionalny System Ostrzegania nie przynosił informacji o kolejnych próbach oszustw. Ba, bywają takie dni, gdy ostrzeżenia pojawiają się kilka razy.

Jestem przekonana, że policjanci powinni sprawę potraktować znacznie bardziej ambicjonalnie. Ukrócenie procederu powinno być punktem ich honoru. Zamiast komentarzy politycznych, minister Błaszczak powinien powiedzieć swoim podwładnym, że mają skończyć z problemem. Powinien powołać grupę ludzi, która będzie w stanie opanować sytuację w krótkim czasie. Nota bene, myślę, że sytuacja nie jest aż tak bardzo skomplikowana, bo przecież większość kontaktów telefonicznych realizuje się obecnie z urządzeń mobilnych, więc nie ma problemu z dojściem do tego, na kogo zarejestrowany był numer. W dobie komputerów, wyłapanie nowych numerów rejestrowanych przez te same osoby nie powinno być problemem. Jestem przekonana, że jest to do przeprowadzenia proceduralnie. 

Życząc sobie i innym spokoju od takich oszustw namawiam przy okazji do wzajemnego nakłaniania się do ostrożności i informowania się o nowych pomysłach oszustów.

Beata Nowakowska
#AdwokatGdańsk