Rozmowy o prawie

Mandaty - wyższe kwoty za niektóre wykroczenia.

Od soboty obowiązuje nowy taryfikator mandatów za wykroczenia popełnione przez kierowców. Media emocjonują się tymi zmianami. Podkreślają zalety podwyższenia stawek za parkowanie na miejscu dla osoby niepełnosprawnej, szeroko omawiają kwestie karania rowerzystów, którzy zostaną zatrzymani po piwie wypitym w jakimś ogródku przy trasie rowerowej. 

Mam swoje zdanie na temat takich unowocześnień. Jestem przekonana, że pozytywny skutek zmiany przyniosą przede wszystkim fiskusowi. Ci, którzy chcą sobie ułatwić parkowanie i tak zaparkują, gdzie będzie im najwygodniej. Spacerując nadmorskim deptakiem nadal będę widzieć rowerzystów siedzących przy piwie w ogródkach piwnych. Jestem pewna, że zwiększenie wysokości mandatu za brak odblasku zmienił nasze drogi już tej nocy, która minęła. Nie zmieni ich jeszcze przez wiele następnych miesięcy, a może i lat. Wielu użytkowników quadów nadal będzie rozbijało głowy, które będą leczone na koszt społeczeństwa.

Można powiedzieć, że podwyższenie stawek mandatów będzie działać prewencyjnie. Prewencyjnie powinien działać rozum. Do dnia, w którym nie będzie to motorem działania osoby wsiadającej na rower po wypiciu kilku piw, żadne kary nie będą skuteczne. Młody wysportowany rowerzysta widząc patrol skręci ze ścieżki i ucieknie, a wpadnie raczej wyłącznie ktoś, kto pojedzie z domku letniskowego po piwo do sklepu i wpadnie, bo dzielnicowy zobaczy go najpierw z butelką w ręku, a następnie w drodze powrotnej do domu.

Edukacja i używanie rozumu, a także reagowanie na cudze zachowanie niezgodne z regułami, to najlepsza prewencja.