Rozmowy o prawie

Majówka bez pytań o mandaty i problemy z policją? Raczej niemożliwe.

Tysiące rodaków rozpoczęło "długi weekend" majowy. Mimo niesprzyjającej, chłodnej pogody, już wczoraj rozpoczęto biesiadowanie.

Jakkolwiek pracowałam wczoraj późnym popułedniem, to jednak miałam nadzieję na spokojny weekend. Chciałam poleżeć na hamaku i popatrzeć w niebo, ale nie. Prawnikowi w dobie internetu i komórek nie jest dany spokój w weekendy. Szczególnie te, w których jest okazja do jakiejś zabawy.

Do wieczora odebrałam telefon w sprawie wątpliwości kierowcy w zakresie dokonanych pomiarów prędkości i zatrzymaniu dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdu. Pan ma zepsutą majówkę, a ja przed sobą kolejne argumentowanie przed sądem, że zatrzymanie pojazdu jadącego równolegl do innych po drodze wielopasmowej na podstawie wskazań urządzenia, które nie dokumentuje obiektu, którego prędkość zmierzono, jest niezgodne z przepisami prawa.

Blisko 22 odebrałam telefon od rodziców młodocianego, który został zatrzymany za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Właściwie to nawet nie za spożywanie, a za usiłowanie, bo młodzian został zatrzymany wraz z kolegami przez patrol, gdy na jednym z bulwarów nadmorskich przechadzali się z otwartymi butelkami piwa. Chłopak nie wiedział, że karaniu podlega również usiłowanie spożywania alkoholu w miejscu publicznym, za które uznać należy oczywiście deptak nadmorski. 

I na koniec, chwilę po 22, telefon od znajomego, który nie chciał uznać werdyktu straży leśnej, która zakwestionowała grillowanie przy ognisku położonym przy domku letniskowym, który jednak znajduje się dokładnie na skraju lasu. Strażnicy uznali, że stwarza to zagrożenie, a znajomy twierdził, że przecież robią tak od zawsze, od chwili, gdy wybudowali domek. I od nowa tłumaczenie, że samo grillowanie nie łamie prawa, ale już wybór źródła ciepła jest istotny do stwierdzenia, czy dochodzi do zagrożenia pożarowego. Niewielki grill stanowi znikome zagrożenie i z pewnością w warunkach działki letniskowej będzie akceptowany przez strażników, ale ognisko, z którego sypią się skry na suchą ściółkę i gałęzie drzew, zagrożeniem takim jest bezwzględnie. Nieodpowiedzialna decyzja o rozpaleniu ogniska przy lesie, która skutkuje powstaniem zagrożenia pożarowego, stanowi naruszenie przepisów prawa.

Jakkolwiek, z telefonów wynikają dwa zlecenia, to chciałabym nieco odpocząć. Mam nadzieję, że kolejny dzień "długiego weekendu" będzie spokojniejszy.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk