Rozmowy o prawie

Leśnicy apelują o pomoc w schwytaniu podpalaczy. Jeszcze raz o pożarach lasów w rejonie Trójmiasta.

Nawiązując do wczorajszej informacji o ograniczeniu prawa korzystania z lasu przez wprowadzenie bezwzględnego zakazu palenia otwartego ognia w lesie, chcę koniecznie zwrócić uwagę na to, z jak poważnym zagrożeniem mamy do czynienia. Z komunikatu medialnego dowiadujemy się bowiem, że w ciągu niespełna czterech i pół miesiąca tego roku, doszło do aż 18 pożarów na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

Konsekwencją pożarów jest utrata kilku hektarów lasu. Trzeba przy tym powiedzieć, że w zeszłym roku było 26 pożarów, a więc dochodzimy do 70% zeszłorocznej statystyki.  

Co ważne, to pracownik Nadleśnictwa Gdańsk przekazujący mediom wiadomość podkreślił, że część pożarów wynikała z nieostrożności przy grillowaniu lub paleniu ogniska, ale wiele z pożarów wygląda na celowe podpalenia. Poinformował też, że obszar zainteresowania sprawc sprawcy podpaleń to teren Leśnictwa Matemblewo, a więc rejon między Niedźwiednikiem i Złotą Karczmą.

 

Podpalacz jest skuteczny, bo ściółka leśna jest bardzo wysuszona, a więc jej podpalenie wydaje się być nawet prostsze niż podpalenie papierów lub śmieci porzuconych w lesie. Zagrożenie potęguje fakt, że w rejonie Gdańska nie mieliśmy deszczu od ponad miesiąca, a dzisiejszych kilka minut opadu zaledwie oczyściło powietrze.

Przekazując informację o zagrożeniu, leśnicy zaapelowali za pośrednictwem mediów do wszystkich mieszkańców wskazanej okolicy o to, by informowali służbę leśną lub policjantów o każdym przypadku napotkania dziwnie zachowujących się osób. Trwają poszukiwania podpalaczy, więc każda informacja pozwalająca stworzyć rysopis lub w inny sposób naprowadzająca śledczych na trop podpalaczy będzie bardzo cenna. 

Jeżeli moją wiadomość czyta jeden z podpalaczy, to informuję, że pomijając to, że niszczy dobro, które ma służyć wszystkim, majątek gospodarstwa leśnego, to jeszcze naraża się na karę. 

W polskim prawie, podpalenie jest przestępstwem każdorazowo ściganym przez prokuraturę. Czyn ten uznawany jest za wysoce niebezpieczny i szkodliwy, więc ustwodawca przewidział, że każdy przypadek podpalenia, niezależnie od tego, co zostało podpalone, zagrożony jest karą więzienia. Jeżeli w wyniku wywołania pożaru, sprawca zagroził zdrowiu lub życiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, może zostać pozbawiony wolności od roku aż do 10 lat.

W przypadku, gdy w wyniku pożaru zginie lub odniesie ciężkie obrażenia człowiek, a sprawca zostanie ujęty, poniesie karę jeszcze surowszą, bo od dwóch, aż do 12 lat więzienia.

Jeżeli macie wrażenie, że sprawcą może być jakaś osoba znajoma, to zasugerujcie jej przemyślenie powyższych dyspozycji w zakresie kar.

 

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk