Rozmowy o prawie

Las płonie łatwo!

W ciągu kilku ostatnich dni usłyszałam wiele komunikatów o

najwyższym stopniu zagrożenia pożarowego, a także o licznych pożarach lasów. W rejonie Kościerzyny spłonęły przy okazji dwa auta. Niszczone są spore połacie lasu, niszczony jest majątek.

W wielu przypadkach do pożaru dochodzi w wyniku nieszczęśliwego splotu okoliczności, które pozostają poza możliwością wpływu ludzi, ale jest też wiele przypadków, gdy do pożaru dochodzi przy pełnej świadomości uczestników biesiad i grilli, czy też osób nieodpowiedzialnie wypalających trawy lub odpady.

Art. 82 Kodeksu wykroczeń mówi

§ 3. Kto na terenie lasu, na terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk, jak również w odległości do 100 m od nich roznieca ogień poza miejscami wyznaczonymi do tego celu albo pali tytoń, z wyjątkiem miejsc na drogach utwardzonych i miejsc wyznaczonych do pobytu ludzi, podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany.

W ciągu weekendu czerwcowego sporo czasu spędziłam nad jeziorem, w bezpośrednim sąsiedztwie lasu. Widziałam ludzi, którzy grillowali. Robili to na suchej ściółce leśnej podejmując oczywiste ryzyko związane z korzystaniem z ognia. Dlaczego ryzyko? Co złego w grillowaniu? Pomijam sytuację, w której z grilla wypadnie palący się kawałek drewna, bo to widać i stosunkowo łatwo nad tym zapanować, a zwracam uwagę na to, że snopy iskier mogą polecieć na odległość kilkudziesięciu metrów i zapalić ściółkę tam, gdzie nie widzimy.

W lasach i miejscach wypoczynku organizuje się punkty, w których można palić otwarty ogień w taki sposób, że są położone w miejscach, w których zagrożenie jest niewielkie lub tak, że są ulokowane nad wodą, czy też są wyposażone w podręczny sprzęt gaśniczy.

Jesteśmy towarzyskim narodem. Chętnie jeździmy do domków nad jeziorem. Buduje je co raz więcej osób. Zastanówmy się nad tym, czy nie dałoby się zorganizować miejsca do grillowania w sposób przemyślany, wyposażyć go choćby w łopatę do przysypania zapalonej trawy, może koc gaśniczy. Jeżeli nie dużą, profesjonalną gaśnicę, to rozpalając ognisko zabierzmy z samochodu gaśnicę podręczną. Róbmy to nie dla uniknięcia kary, ale dla zapobiegania często tragicznym skutkom pożarów.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk