Rozmowy o prawie

Kolejna straż gminna do likwidacji.

Kolejnym, po Gniewie i Czersku, miastem, w którym wkrótce nie będzie straży gminnej jest Łeba. Oceniając działania w czasie sezonu letniego, radni doszli do wniosku, że strażnicy nie radzą sobie nie tylko pobieraniem opłat targowych, ale przede wszystkim z pilnowaniem porządku w mieście. W tym roku okazało się, że w pobieraniu opłaty targowej znacznie skuteczniejsi od strażników są pracownicy sezonowi. Burmistrz Łeby powiedział dziennikarzom, że miasto ma ogromne kłopoty z nielegalnymi dzierżawami, dzikimi handlarzami i stosami odpadów w okresie letniej nawały turystów. 

W skali miejscowości takiej, jak Łeba, utrzymanie straży gminnej składającej się z czterech osób kosztuje około ćwierć miliona złotych rocznie podczas, gdy mandaty będące w pewnym sensie efektem ich pracy stanowią około 25% tej kwoty. 

Sama nie mam zbyt dobrego zdania o strażach gminnych. Preferowanie działań na drogach i represjonowanie kierowców, którzy jadą zbyt szybko lub parkują pojazdy w sposób nieprawidłowy, bo gmina nie zapewniła odpowiedniej ilości miejsc parkingowych przy wyraźnej obojętności dla wyłudzania pieniędzy za pilnowanie aut, dziki handel, zaśmiecanie przestrzeni publicznej nie pozwala na wysoką ocenę. Myślę, że taka decyzja jest dobrym sygnałem dla kolejnych jednostek, które powinny zweryfikować swoją działalność i zmienić priorytety, by zacząć spełniać oczekiwania społeczeństwa. 

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk