Rozmowy o prawie

Kiedy malować pasy przejazdu rowerów przez skrzyżowanie. Najlepiej u progu zimy!

Wyjazd z mojej dzielnicy jest fatalny. Sekwencja światel jest taka, że w kierunku centrum na "zielonym" przejeżdżają dwa auta. Dzieje się tak mimo, że projekt skrzyżowania budowanego w ramach przygotowań do Euro 2012 kosztował dziesiątki tysięcy. 

Dziś, w godzinach kończących popołudniowy szczyt przejazdów od tunelu pod Martwą Wisłą w kierunku północnych dzielnic miasta, drogowcy postanowili wymalować na czerwono śluzę dla rowerów. 

Na wyjeździe mamy pas dla prawoskrętu (długi), pas do jazdy na wprost (długi), pas dla lewoskrętu (krótki). Drogowcy zajęli dwa pierwsze. Problem w tym, że poza otoczeniem dwóch aut pachołkami nie zorganizowali ruchu w sposób gwarantujący przepustowość, ale i bezpieczeństwo. 

Tłok i przepychanki. Złość i nerwy. Wiele braku życzliwości, ale każdy chce gdzieś dojechać w krótkim czasie. I refleksja, że ludzie, którzy koniecznie chcieli wydać pieniądze na malowanie pasów dla rowerzystów w przededniu zimy powinni zapewnić bezpieczeństwo użytownikom drogi, którzy, jako podatnicy płacą za te pasy.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk