Rozmowy o prawie

Dokumentując wyczyny pirata zachowaj rozsądek. Nawet, gdy chodzi o pirata drogowego w radiowozie.

Wiele razy zdarzyło mi się obserwować przypadki naruszenia Prawa o ruchu drogowym przez funkcjonariuszy. Nagrywała je kamera zamontowana w moim aucie. Któregoś dnia, po rozmowie z klientem, który widząc policyjne pojazdy parkujące w miejscu objętym zakazem wynikającym ze znaku B-36 denerwował się niesprawiedliwością, bo do sądu szliśmy właśnie w sprawie wykroczenia drogowego, postanowiłam napisać list do Komendanta Głównego Policji.

W liście poprosiłam o sugestię wyjaśnień, które mam udzielać moim klientom obwinionym o popełnienie wykroczeń drogowych zderzającym się z lekceważeniem prawa przez funkcjonariuszy. Po kilku tygodniach zaproszono mnie do Wydziału Ruchu Drogowego. Szczęśliwie sprawa zakończyła się bardzo pozytywnie, bo w miejscu, o które głównie chodziło, a więc na ulicy Strzeleckiej w Gdańsku od tego czasu nie widziałam policyjnego radiowozu łamiącego przepisy.

Oczywiście, nie oznacza to, że nie widzę innych naruszeń przepisów Prawa o ruchu drogowym, przepisów wewnętrznych Policji. Ważne jednak jest to, że nigdy nie staram się dokumentować ich za wszelką cenę. Jeżeli kamera w aucie działa, to proszę bardzo, jeżeli nie, to na pewno nie wezmę do ręki komórki, by przy dużej prędkości nakręcić radiowóz i licznik w swoim aucie, by pokazać skalę przekroczenia prędkości.

Znana stacja telewizyjna pokazała przypadek kogoś, kto nakręcił radiowóz przekraczający prędkość. Pokazała rozmowę z funkcjonariuszem drogówki, który opowiadał o wykroczeniu polegającym na nagrywania filmu przy dużej prędkości. Nie chcę wdawać się w dyskusję o kwalifikacji czynu, ale muszę powiedzieć, że mam wrażenie, że ludziom brakuje wyobraźni. Kierowanie pojazdem z prędkością powyżej 100 km/h przy jednoczesnym operowaniem aparatem w komórce, przy przenoszeniu wzroku z radiowozu na prędkościomierz jest nie tylko nieodpowiedzialne w kontekście bezpieczeństwa własnego, pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego, ale jest też naruszeniem podstawowej zasady ogólnej Prawa o ruchu drogowym.

 Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.

Ryzyko związane z operowaniem kamerą jest bardzo wysokie. Łatwo stracić kontrolę nad pojazdem i spowodować niezły karambol. Czy warto? Czy nie wystarczy telefon do dyżurnego pobliskiej komendy lub na 112? A jeżeli jesteśmy zdeterminowani złożenie pisemnego zawiadomienia o wykroczeniu i deklaracja wystąpienia w charakterze świadka. 

Kiedy piszę te słowa, przypomniał mi się jeszcze jeden film. Pokazany na innym portalu medialnym dokumentował jazdę nieoznakowanego radiowozu i szeryfa z prędkością 180 km/h. Jazdę i nagrywanie odczytów prędkościomierza. Czy to odpowiedzialne? Raczej nie! Zwłaszcza, że takie osoby z reguły publikują film w sieci, a nigdy nie zgłoszą się na komendę, bo wiedzą, że sami zapłacą za przekroczenie prędkości.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk