Rozmowy o prawie

Czy wszyscy pośrednicy nieruchomości są rzetelni? Po kilkunastu kontaktach mam sporo wątpliwości.

Szukam mieszkania dla córki. Wolimy rynek wtóry, bo myślimy o pewnym klimacie starej dzielnicy. W związku z tym kontaktujemy się z licznymi pośrednikami w obrocie nieruchomościami. Z przykrością muszę stwierdzić, że większość tych kontaktów zawodzi.

Czytam ogłoszenie. Piękne mieszkanie, ustawne, do odświeżenia. Jadę, okazuje się, że to mieszkanie w falowcu ze ścianami z boazerią, szafkami kuchennymi a'la Adam Słodowy, brakami kafli w łazience i luźnym parkietem. Mówię, że to pomyłka, że trzeba w to włożyć straszne pieniądze. W odpowiedzi słyszę, że z wyposażeniem góra 20000 zł. Jak to możliwe, gdy lodówka, piekarnik, płyta, zmywarka i meble kuchenne kosztują minimum kilkanaście tysięcy. Jak to możliwe, gdy kontenery na wywiezienie boazerii, parkietu i zabudowy galerii będą kosztować nie mniej niż 1000 zł. Jak to możliwe, gdy na całe mieszkanie są dwa bezpieczniki?

Czytam ogłoszenie. Piękne mieszkanie. 35 metrów od kancelarii. Po remoncie na dobrych materiałach. Idę, patrzę. Są materiały. Pięknie zrobione. Zdjęcia zrobione przez bardzo dobrego fotografa lub obrobione w programie graficznym. Problem w tym, że sypialnia pozwala na to, by ustawić łóżko i nic więcej. Ale na zdjęciu wielka. Tyle, że wcześniej była małą kuchnią. Problem w tym, że na hipotece jest duży dług. Tyle, że nikt o nim nie wspominał w ogłoszeniu.

Dwa dni temu córka skontaktowała się z pośrednikiem w sprawie kolejnej nieruchomości. Od razu dowiedziała się, że mieszkanie jest do kapitalnego remontu i zdjęcia nie oddają pełni stanu technicznego, a mieszkaniem zajmuje się komornik. Pośrednik powiedział, że można dogadać się z komornikiem, ale on woli, byśmy o tym wiedzieli.

Myślę tak o tym i się zastanawiam, czy w tej grupie zawodowej obowiązuje jakieś rozluźnienie etyki. Czy można wpychać byle jakie mieszkania niezgodne z oczekiwaniami potencjalnych klientów? Czy można z góry zatajać istotne fakty dotyczące mieszkania? Czy można domagać się podpisywania umów wyłączności na każde mieszkanie, którym się zainteresuję na rok z góry? Czy można domagać się podawania moich danych osobowych bez potrzeby?

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk