Rozmowy o prawie

Czy to rozsądne i bezpieczne?

Jechałam dziś lokalną drogą na Kaszubach. Piaszczystą i stosunkowo wąską. Z przeciwnej strony jechali na rowerach mężczyzna z dwójką dzieci. Dzieci ledwo sobie radziły z jazdą piaszczystą drogą, a tatuś  był zajęty rozmową przez telefon i wcale nie zwracał uwagi na to, co się z dziećmi dzieje. Oczywiście zatrzymałam samochód, by przepuścić maluchy, ale teraz żałuję, że na tym poprzestałam. Trzeba było wyjść z auta i otwarcie powiedzieć mężczyźnie, co myślę o lekceważeniu przepisu dotyczącego zakazu rozmowy przez telefon w trakcie prowadzenia pojazdu. Trzeba było powiedzieć, co sądzę o tym, że ryzykuje zdrowiem lub życiem dzieci zajmując się czymś innym niż nadzór nad nimi. Teraz żałuję.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk