Rozmowy o prawie

Czemu prokuratura działa w sprawie parkowania w Trójmieście tak opieszale?

Jeśli sąd administracyjny stwierdzi prawomocnie nieważność uchwał o pobieraniu opłat w strefie parkowania w Sopocie w soboty, samochody będzie można tam stawiać nieodpłatnie.

Trójmiejski portal internetowy donosi, że prokuratura intensyfikuje działania w sprawie parkingów. Wydział zajmujący się postępowaniami administracyjnymi zaskarżył właśnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku uchwałę sopockiej Rady Miasta, która wbrew prawu przyzwalała na pobieranie opłat za postój w strefach płatnego parkowania w soboty. Dodatkowo, prokuratura chce uczestniczyć w ewentualnym postępowaniu przed sądem administracyjnym, gdyby władze Gdańska zaskarżyły decyzję wojewody stwierdzającą nieważność decyzji w sprawie płatnych, prywatnych parkingów na drogach publicznych w Gdańsku. Prokuratura chce być rzecznikiem praworządności.

Działania prokuratury w sprawie opłat za parkowanie w soboty jest dość oczywiste, bo w obrocie prawnym funkcjonują już wyroki stwierdzające, że uchwały zezwalające na takie działąnie są nieważne z mocy prawa. Tu w zasadzie nie trzeba walczyć, a jedynie potwierdzić coś, co jest zapisane w prawie.

Inaczej jest w sprawie parkingów w strefach nadmorskich. Fakt, że w połowie lipca Prokurator Regionalny Golec zwrócił się do Wojewody Pomorskiego o informacje, czy zostały podjęte, a jeżeli tak, to w jakim zakresie, działania w celu wyjaśnienia legalności wydzierżawiania przez włądze Gdańska dróg publicznych pod prywatne parkingi.

Nie jest dla mnie zrozumiała pasywna postawa prokuratury. Pomijając dzialania w trybie nadzorczym w zakresie zarządzania ruchem na drogach publicznych, prokuratura miała możliwość zweryfikowania prawidłowości działania służb miejskich w zakresie choćby oznakowania parkingów i wprowadzenia zmian w organizacji ruchu. Czas od zadania pytania wojewodzie do aktualnych deklaracji należy uznać za stracony. Wiele osób narażono na konieczność opłacania nienależnych opłat. Wiele osób otrzymało wezwania do zapłaty mimo licznych wątpliwości prawych. Co oni mają zrobić w tej chwili? Dlaczego prokuratury nie było wtedy, gdy łamano ich prawa do swobodnego korzystania z dróg publicznych w zakresie przewidzianym przepisami? 

Czy to, że prokuratura może podjąć kolejne kroki prawne jest wystarczające dla mieszkańców ulic przy parkingach, którzy przez dwa miesiące musieli męczyć się z poszukiwaniem miejsc parkingowych przy swoich domach? Czy to, że być może zawnioskuje o unieważnienien umów dzierżawy dróg publicznych, co pozwoli wnioskować o zwrot nienależnych opłat da komuś satysfakcję? Z tego, co słyszę w dzielnicy, w której był najbardziej znany z parkingów, mieszkańcy nie cieszą się z takiego rozwiązania. Są zawiedzeni tym, że prokuratura czynnie nie zajęła się obroną praw mieszkańców dzielnicy. Również mojej dzielnicy.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk