Rozmowy o prawie

Czemu ludzie ryzykują życie swoje i innych pędząc przez kałuże? Gdzie jest policja?

Nie jestem rzeczniczką nagminnych kontroli prędkości, albowiem w wielu miejscach, gdzie kontrole takie są prowadzone drogowcy wprowadzili zupełnie nieżyciowe ograniczenia prędkości. Twierdzę, że poinno się zacząć od weryfikacji "50"-ek na dwupasmoowych arteriach, a dopiero po tym wystawiać posterunki kontrolne.

Jestem jednak za tym, by kierując kierować się rozsądkiem. Dzisiaj rano mąż pojechał za miasto i dzwonił z drogi namawiając mnie do wyjazdu do sądu wcześniej ze względu na fatalne warunki na drodze. Skorzystałam z tej rady. Miał rację. Jeździ się bardzo źle. Wszystkie koleiny na drodze są wypełnione po brzegi wodą. 

I teraz wracam do kontroli prędkości. Jeżeli za oczywiste przyjąć to, że nadmierna prędkość stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym, to na pewno za jeszcze bardziej oczywiste należy przyjąć, że jazda z nadmierną prędkością w kilkucentymetrowej miejscami warstwie wody jest szaleństwem, bo możliwość panowania nad autem jest znacząco ograniczona. 

Choć do gdyńskiego sądu nie mam daleko, to na mojej drodze spotkałam kilkunastu ludzi prowadzących auta w sposób zagrażający bezpieczeństwu innych użytkowników drogi. I tu zabrakło mi patroli, które mandatami nauczyłyby tych ludzi wyobraźni.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk