Rozmowy o prawie

Czemu, gdy my zaparkujemy nieprawidłowo reagują, a gdy zrobi to kolega, to już nie?

Tak się złożyło, że moje dzisiejsze rozprawy odbywają się w Sądzie Okręgowym w Gdańsku, a więc tym samym, który zajmuje się sprawą Marcina P., którego wielu zna z afery Amber Gold. Oczywiście, przy sądzie miejsc do parkowania nie było, a dodatkowo, jedno z nich zajmował radiowóz policji, który  stojąc na ogólnodostępnym parkinguzamiast skorzystać z kopert dla policji, zajmował miejsca dla petentów. W radiowozie dwóch funkcjonariuszy, na zewnątrz jeszcze dwoje. A 100 metrów dalej, na ulicy objętej znakiem B-36 tuż obok wolnych kopert stał sobie radiowóz policyjny.

Skąd taka tolerancja dla łamania prawa przez kolegów w mundurach? Czy my, zwykli kierowcy też możemy liczyć na taryfę ulgową? Czy to tylko pod sądem, na ulicy Strzeleckiej, czy może w większej ilości miejsc?

Co na to nowy szef Policji, co minister Błaszczak? Jak wytłumaczyć takie zachowanie służby odpowiedzialnej za przestrzeganie prawa?

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk